Chłopiec walczy z chorobą
siepomaga.pl
Weronika Wasiak - 9 Stycznia 2021

Nie ma czasu do stracenia. 4-letni Marcelek walczy z podstępną chorobą, rodzina błaga o pomoc

4-letni chłopiec każdego dnia walczy z okropną chorobą. Trwa zbiórka pieniędzy na leczenie, które jest dla niego ostatnią szansą. Rodzina błaga o pomoc.

Mały chłopiec codziennie zmaga się z niewyobrażalnym koszmarem, zamiast cieszyć się życiem i poznawać świat. Rodzice są załamani. Lekarze nie mają wątpliwości, jedynym ratunkiem dla Marcela jest kosztowne leczenie za granicą. Trwa walka z czasem.

4-letni chłopiec potrzebuje pomocy

4-letni Marcel Wójcik z Rytwian w województwa świętokrzyskim walczy glejakiem nerwu wzrokowego. Choroba dla wszystkich była wielkim szokiem. Kiedy lekarze ostatecznie postawili diagnozę, rozpoczęła się walka o zdrowie i życie chłopca.

Na takie wiadomości nie da się przygotować. Nikt nie może być gotowy na wiadomość, że twoje dziecko czeka onkologiczna męka. Kilka dni badań i diagnoza, która zrujnowała nasz świat: glejak nerwu wzrokowego. Lekarze nie mieli dla nas dobrych informacji, ale brakowało też pomysłu na dalsze działanie. Stwierdzono, że najlepszym rozwiązaniem będzie przeczekanie kilku miesięcy - brzmi fragment opisu zbiórki utworzonej na stronie Siepomaga.pl.

Jak przytaczają rodzice, w ciągu zaledwie miesiąca widzenie w chorym oku zmniejszyło się z 90 do zaledwie 50%. To z kolei nie pozostawiło wątpliwości, że nie ma czasu do stracenia i konieczne jest jak najszybsze wszczęcie właściwego leczenia.

Rodzice musieli natychmiast zmienić imię dziecka. Urząd stanu cywilnego od razu je odrzuciłRodzice musieli natychmiast zmienić imię dziecka. Urząd stanu cywilnego od razu je odrzuciłCzytaj dalej

Zaczęliśmy chemioterapię, to jednak za mało, by pokonać chorobę. Wciąż szukam pomocy i ratunku - wysyłam zapytania do kolejnych ośrodków, by znaleźć dla Marcela niezbędną pomoc. By choroba nie skazała go na całkowitą ślepotę, by guz nie pojawił się za jakiś czas w zupełnie innym miejscu, w którym będzie stwarzał jeszcze większe zagrożenie - pisze mama Marcela w opisie.

Trwa walka z czasem

W końcu rodzice 4-latka usłyszeli, że jedyną nadzieją na powrót do zdrowia jest leczenie w USA, które, choć skuteczne, jest też bardzo kosztowne. Na jego opłacenie rodzina potrzebuje ponad milion złotych.

Przesyłanie dokumentacji medycznej do kolejnych ośrodków przyniosło rezultaty - otrzymaliśmy kwalifikację do leczenia w USA. Niestety, kwota, na jaką wyceniono życie i zdrowie synka jest ogromna - to ponad milion złotych! Musimy być gotowi niemalże natychmiast - im szybciej uzbieramy środki, tym większe szanse na sukces przeprowadzonej terapii - dodaje mama chłopca.

Dzięki utworzonej na stronie Siepomaga.pl zbiórki rodzinie udało się zgromadzić już nieco ponad 250 tysięcy złotych. To wciąż jednak za mało, by możliwe było rozpoczęcie leczenia. Każdy dzień i każda wpłacona złotówka mają ogromne znaczenie. Bliscy nie tracą nadziei, że jeszcze wszystko skończy się dobrze.

Znaleźliśmy się na rozdrożu, a ja wciąż nie mam czasu na łzy. Muszę się otrząsnąć i podporządkować nasze życie nowej rzeczywistości. Niestety, szpitalna rzeczywistość nie dodaje pozytywnej energii, a przerażenie Marcela jest dla mnie dodatkowym obciążeniem - czytamy.

Artykuły polecane przez redakcję Portal parentingowy:

Źródło: Siepomaga

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj portalparentingowy.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News