Dzieci, emeryci toną w długach
unsplash.com / Christian Langballe (CC0 Domena publiczna)
Weronika Wasiak - 16 Listopada 2020

Fatalne dane KRD. Emeryci dla wnucząt toną w długach. Co jest powodem?

Dla dzieci i wnucząt polscy emeryci tona w długach. Krajowy Rejestr Długów przekazał najgorsze dane od ostatnich pięciu lat. Sytuacja staje się coraz bardziej dramatyczna.

Dla młodszych i starszych dzieci dziadkowie coraz częściej zaciągają kredyty, które później muszą spłacać latami. Najnowsze statystyki zszokowały ekspertów. W dobie epidemii wydają się one jeszcze bardziej niepokojące.

Drastyczny przyrost kredytów

Jak przytacza Wprost, ostatnie dane Krajowego Rejestru Długów dotyczące pożyczek zaciągniętych przez emerytów, są najgorsze od ostatnich pięciu lat. W tym czasie zadłużenie osób starszych niemal się podwoiło.

Na dzień dzisiejszy całkowite zadłużenie emerytów wynosi ponad 5,8 mld zł, z kolei pięć lat temu liczba ta wynosiła niespełna 3 mld. Według specjalistów, w dobie pandemii koronawirusa statystyki mogą wzrastać w zatrważającym tempie, a to dlatego, że dziadkowie będą chcieli wspierać młodsze pokolenia, które masowo tracą zatrudnienie.

KRD podkreśla jednak, że o ile całkowite zadłużenie w ciągu ostatnich pięciu lat wzrosło niemal dwukrotnie, tak liczba samych dłużników nieznacznie - z 317 tys. osób w listopadzie 2015 roku do 322 tys. osób w tym roku. Oznacza to, że kredyty zaciągane przez emerytów są coraz wyższe.

"Wydawałoby się, że seniorzy mają ustabilizowaną sytuację życiową, nawet w czasie kryzysu. Ich emerytura, dzięki waloryzacji, utrzymuje swoją wartość na przestrzeni lat. Okazuje się jednak, że są momenty, kiedy suma wydatków może przewyższać posiadany budżet. Zwłaszcza gdy konieczne staje się wykupienie zabiegów czy leków lub gdy pomocy potrzebuje młodsze pokolenie. W efekcie seniorzy udają się po pożyczki do banków" - wyjaśnia Adam Łącki prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej, cytowany przez Wprost.

"Ze względu na stały dochód emeryci są wiarygodni dla instytucji finansowych, w przeciwieństwie do osób młodych, które bardzo często pracują na umowach cywilnoprawnych, straciły pracę na skutek epidemii lub wykonują zawody w branżach uznanych przez bank za ryzykowne" - dodaje.

Dla dzieci i wnucząt zadłużają się na lata

Liczba osób, które w najmniej spodziewanym momencie zostały bez pracy, z miesiąca na miesiąc rośnie coraz bardziej. Epidemia koronawirusa odbiła się głośnym echem w polskiej gospodarce, czego żniwa zbierają nie tylko osoby młodsze, ale i starsze. Kiedy młode osoby "zostają na lodzie" a ze względu na brak dochodów bank nie może udzielić im kredytu, po pomoc coraz częściej zgłaszają się do babci czy dziadka.

Chociaż kryzys na rynku pracy emerytów nie powinien dotknąć, bowiem dzięki nowelizacjom od początku pandemii dostają niezmienne świadczenia, jak zaznacza Wprost, taki bieg wydarzeń może doprowadzić do pogorszenia sytuacji finansowej emerytów.

"Niepokoi tak duży wzrost średniego zadłużenia seniora, które obecnie wynosi ponad 18 tys. zł. W dodatku w tym gronie są też milionowi rekordziści, jak na przykład 81-letni dłużnik z województwa śląskiego, który ma do oddania niemal 8,4 mln zł" – dodał Adam Łącki.

Słowa ekspertów i dane KRD zdają się jasno pokazywać, że jeśli sytuacja gospodarcza nie ulegnie poprawie, sytuacja młodych i starszych obywateli naszego kraju może stać się dramatyczna.

Źródło: Wprost

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj portalparentingowy.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News