Dzieci nie wrócą po feriach
unsplash.com / kyo azuma (CC0 Domena Publiczna)
Weronika Wasiak - 30 Grudnia 2020

Po feriach nie wszystkie dzieci wrócą do szkół? "Zostanie przekroczona masa krytyczna"

Nie wszystkie dzieci wrócą po feriach do szkół? Zaskakujące informacje właśnie obiegły media. Rodzice nie będą zadowoleni.

Wszystkie dzieci w Polsce mają obecnie ferie świąteczne, z kolei już 4 stycznia rozpoczną się ferie zimowe, które trwać mają do 17 stycznia. Wiadomo, że do tego czasu szkoły nie zostaną otwarte. Co potem? Do mediów dotarły niepokojące wieści, według których, nie wszyscy uczniowie mają wrócić do placówek.

Dzieci są już zmęczone

Chociaż nie jest tajemnicą, że szkoły nie zostaną otwarte, dopóki sytuacja epidemiologiczna nie zostanie opanowana, rodzice coraz częściej zabierają głos, tłumacząc, że ich dzieci są już zmęczone nauczaniem zdalnym - tracą chęci i tęsknią za kontaktem z rówieśnikami. Gdy rząd poinformował, że ferie zimowe odbędą się w jednym terminie, a placówki pozostaną zamknięte przynajmniej do 17 stycznia, wśród Polaków pojawił się cień nadziei, że już 18 stycznia uczniowie wrócą do szkół.

Pod koniec listopada dziennikarka Gazety.pl skontaktowała się z Ewą Pytlak, pedagogiem, nauczycielką kształcenia zintegrowanego, wicedyrektorką szkoły podstawowej nr 24 STO w Warszawie, która wprost przyznała, że wszyscy są już zmęczeni edukacją zdalną.

Nauczycielka nie kryła, że jeżeli dzieci nie wrócą do szkół po feriach, "zostanie przekroczona masa krytyczna", co oznacza, że rodzice, pedagodzy i uczniowie zwyczajnie nie wytrzymają.

Pierwsze dziecko urodzone w 2021 roku. Znamy imię i płeć, gratulacje dla rodzicówPierwsze dziecko urodzone w 2021 roku. Znamy imię i płeć, gratulacje dla rodzicówCzytaj dalej

Wszyscy czujemy się zmęczeni, przepracowani, a efekty pracy nie są takie, jakich byśmy wszyscy chcieli. Nauczyciele mówią mi wprost, że prowadząc lekcje online, nie wykorzystują swoich możliwości nauczania, sporo czasu pochłaniają czynności, które w realnym spotkaniu w klasie w ogóle nie istnieją - mówiła dla Gazety.pl Ewa Pytlak.

By uzyskać więcej informacji, skontaktowaliśmy się z panią Małgorzatą, mamą 8-letniego Adama. Zapytaliśmy ją, jak radzą sobie z edukacją zdalną po tylu tygodniach. Kobieta przyznała, że jest coraz trudniej.

Teraz kiedy jest przerwa, syn w końcu może odpocząć, chociaż cały czas narzeka na nudę, bo wszystko jest zamknięte i nie może nigdzie pojechać. W normalne dni widzę, że jest coraz bardziej zmęczony. Trudno zmotywować go do nauki, a wieczorem, jak przychodzi czas na odrobienie lekcji, ciężko, żeby się skupił. Obawiam się, co będzie, jeżeli szkoły nie zostaną otwarte - mówiła nam pani Małgorzata.

Nie wszystkie dzieci wrócą do szkół?

Odkąd rząd poinformował, że szkoły zostaną zamknięte przynajmniej do 17 stycznia, rodzice i nauczyciele żyją nadzieją, że już 18 stycznia placówki zostaną otwarte. Jak dotąd jednak władze kraju nie dały jednoznacznej odpowiedzi, czy rzeczywiście tak się stanie.

Niestety, bieżące decyzje w tej dziedzinie podejmowane są w sposób nieprzejrzysty, bez otwartego dialogu z zainteresowanymi podmiotami i jasno sformułowanej strategii. Edukacja jakby wypadła z pola widzenia, a przecież długofalowe skutki społeczne, a nawet ekonomiczne zamknięcia szkół będą odczuwalne przez lata – czytamy na stronie Centrum Cyfrowego.

Nie tak minister edukacji Przemysła Czarnek przyznał w jednym z wywiadów, że rząd opracowuje pięć wariantów dotyczących powrotu dzieci do szkół. Jeden z wariantów zakłada, że już po 17 stycznia do placówek wrócą najmłodsze dzieci.

Najbardziej prawdopodobny scenariusz, jeśli utrzyma się sytuacja taka, jaką mamy obecnie i nie będzie się rozwijała na niekorzyść, jeśli chodzi o rozwój pandemii koronawirusa, (...) że po 17 stycznia wrócą w pierwszej kolejności do szkoły klasy I-III, dla których nauka zdalna jest najmniej efektywna - mówił Przemysław Czarnek.

Kolejny scenariusz zakłada natomiast, że w pierwszej kolejności edukację zdalną przerwą starsi uczniowie.

Jest jeden z pięciu wariantów, który opracowaliśmy w Ministerstwie Edukacji Narodowej i w ramach jednego z tych pięciu wariantów jest również założenie, żeby ósmoklasiści, maturzyści wrócili po feriach, ale (...) wszystko zależy od rozwoju pandemii koronawirusa - dodał.

Na co ostatecznie zdecyduje się rząd? To pytanie wciąż pozostaje bez odpowiedzi, ale wiele wskazuje na to, że po feriach tylko część dzieci wróci do szkół.

Artykuły polecane przez redakcję Portal parentingowy:

Źródło: Gazeta.pl

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj portalparentingowy.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News