Polka opowiedziała o porodzie w Korei
screen youtube.com/Pierogi z Kimchi
Karol Zaborowski - 25 Lutego 2021

Polska vlogerka urodziła w Korei. Opowiedziała o różnicach w podejściu do ciąży i porodu

Polska vlogerka, która od kilku lat mieszka w Korei opowiedziała o różnicach pomiędzy koreańskim a polskim podejściem zarówno do porodu, jak i ciąży. Niektóre z przytoczonych przykładów mogą się nam wydawać naprawdę zaskakujące.

Wiola Błazucka jest Polką, która już od 4 lat mieszka w Korei, a na swoim vlogu opowiada o różnych interesujących sytuacjach, które spotkały ją po przeprowadzce. Co więcej, odkąd została mamą, to jej materiały wzbogaciły się również o tematykę związaną między innymi z wychowywaniem dziecka.

W swoich materiałach Wiola Błazucka opowiedziała o tym, jak przebiegała jej ciąża, a także poród. Co ciekawe, widać wyraźne różnice w podejściu do tych spraw, jak i do opieki nad dzieckiem w jego pierwszych miesiącach życia.

Polka opowiedziała o swoim porodzie w Korei

Podczas wywiadu z Wiolą Błazucką można dostrzec poważne różnice w podejściu już do samej ciąży, a także zdrowia matki oraz dziecka. Jak sama przyznaje, badania prenatalne wykonywane są co miesiąc, a w trzecim trymestrze nawet co dwa tygodnie.

Podczas każdej wizyty wykonywane jest USG i inne badania prenatalne. Są wykonywane z automatu, nikt się nie pyta, czy chcę takie i takie badanie. Nie trzeba też się samemu dopytywać. Po prostu są robione - powiedziała Wiola.

Już w chwili narodzin stała się sławna. Dziewczynka urodziła się ze wściekłą minąJuż w chwili narodzin stała się sławna. Dziewczynka urodziła się ze wściekłą minąCzytaj dalej

Oczywiście wiola mogła wybrać, jaki lekarz będzie prowadził jej ciążę, w jakim szpitalu urodzi. Jednak co ciekawe, to właśnie lekarz odpowiedzialny za prowadzenie ciąży zajmuje się również bardzo często samym porodem. W przypadku Wioli, która rodziła o 3 w nocy, jej lekarka przyjechała na sam koniec porodu, kiedy dziecko już przychodziło na świat, a po wszystkim pojechała do domu.

Wybieramy ten szpital, który jest zazwyczaj w bardzo wysokim standardzie. Wybieramy też lekarza, który będzie prowadził tę ciążę i prawdopodobnie odbierał poród. W moim przypadku moja lekarka przyjechała o 3 w nocy do szpitala, na sam finał, odebrała poród i wróciła do domu - stwierdziła.

Choć do tej pory może brzmieć naprawdę fenomenalnie, to podejście do noworodków bezpośrednio po porodzie może okazać się dla Polek bardzo nietypowe. Wszystko dlatego, że w Korei przykłada się szczególną uwagę co do opieki nad mamą. W czasie pobytu w szpitalu, mamy nawet nie są na jednej sali ze swoim dzieckiem. Chodzą do nich, tylko aby je nakarmić.

W Korei jest podejście, że zdrowie mamy jest najważniejsze. Trzeba wypocząć, spać. Są nawet specjalne sanatoria dla mam i Koreanki idą tam na kilka tygodni. Dzieci są pod opieką personelu i mamy mają tylko określony czas na zajmowanie się nimi - wspomina Wiola.

Jest to o tyle zaskakujące, że w Polsce przyzwyczajeni jesteśmy raczej do tego, że w pierwszych tygodniach, a nawet miesiącach życia dziecka, jego mama praktycznie nie odstępuje go na krok. To w porównaniu z koreańskim podejściem może dawać złudne przekonanie, że Koreankom nie zależy na dobru dziecka.

Artykuły polecane przez redakcję Portal parentingowy:

źródło: Pranting.pl

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj portalparentingowy.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News