Rodzice, samoocena dziecka
unsplash.com / Tanaphong Toochinda (CC0 Domena Publiczna)
Weronika Wasiak - 30 Grudnia 2020

Dwa zdania, które rodzice stale powtarzają, rujnują samoocenę dziecka. Wielu nie zdaje sobie sprawy

Dwa zdania, które rodzice stale powtarzają swoim pociechom, znacząco wpływają na ich samoocenę. Niewielu zdaje sobie z tego sprawę.

Niektórzy rodzice często nawet nie są świadomi, że pewne słowa lub czyny negatywnie oddziałują na psychikę i późniejsze zachowania dziecka. Warto więc zwrócić uwagę na najczęściej powtarzane do pociech zdania i upewnić się, czy nie są one krzywdzące.

Dwa zdania, które rodzice powtarzają najczęściej

Na stronie Mamadu.pl możemy przeczytać o dwóch zdaniach, które rodzice najczęściej powtarzają do pociech, a które mają negatywny wpływ na ich samoocenę. Wbrew pozorom, nie chodzi o słowa, które wprost krytykują dziecko bądź są obraźliwe. Niewielu zdaje sobie sprawę, że właśnie te najbardziej niepozorne mogą mieć największy wpływ na zachowanie kilkulatków.

Jednym z nich jest "Pospiesz się". Zapewne każdemu choć raz zdarzyło się takimi słowami ponaglić pociechę, szczególnie gdy atmosfera zaczynała się zagęszczać, a maluch w tym czasie miał akurat ochotę na zabawę. Właśnie takie sytuacje mogą wzbudzać u rodziców sporo negatywnych emocji, które z kolei sprawiają, że słowa "Pospiesz się" brzmią dość ostro, co z kolei może wywołać u dziecka zakłopotanie, a nawet lęk.

Możemy próbować żyć w zawrotnym tempie, ale prędzej czy później fizycznie, psychicznie lub emocjonalnie rozpadniemy się - zauważyli psychologowie Rosemary Sword i Philip Zimbardo, cytowani przez portal Mamadu.pl. Jak wyjaśnia serwis, takimi słowami rodzic nie tylko może nauczyć dziecko życia w pociechy i ciągłym stresie, ale też nieumyślnie może dać mu do zrozumienia, że jest powolne i wpędza rodziców we frustrację.

Kolejne dwa słowa to: "Nie teraz". Niektórzy rodzice wypowiadają to zdanie przynajmniej raz dziennie. Psycholożka Tara Brach podkreśliła, że takie zachowanie może sprawić, iż pociecha poczuje się lekceważona, mniej ważna, a nawet niekochana. Ekspertka podkreśliła jednak, że nie chodzi o wypowiadanie "Nie teraz" w sytuacji, gdy rodzic naprawdę jest zajęty, ale w sytuacji, gdy zwyczajnie nie chce mu się zwrócić uwagi na coś, co dla dziecka jest bardzo ważne.

Jak wzmacniać samoocenę dziecka?

By uzyskać więcej informacji w kwestii budowania samooceny dziecka, skontaktowaliśmy się z panią Emilią, pedagog szkolną i nauczycielką wychowania przedszkolnego, która z najmłodszymi pracuje już od 7 lat. Eksperka przyznała, że zachowanie rodziców, które znacząco wpływa na samoocenę dziecka, to poniżanie. Podkreśliła, że w sytuacjach, gdy kilkulatkowi coś się nie uda, absolutnie nie należy podkreślać, że "znów coś mu nie wyszło".

Przede wszystkim nie wolno dziecka poniżać, nie porównywać z innymi dziećmi. Mówienie, że coś mu się nie udało, a kolega z klasy umie to już od dawna, jest dla dziecka bardzo krzywdzące. Rodzice powinni unikać też wygórowanych oczekiwań. Kiedy tata zapisze syna na piłkę wbrew jego woli, a wszystko po to, żeby spełnić swoje własne marzenie, dziecko może czuć się gorsze, gdy nie będzie radzić sobie z grą- mówiła nam pani Emilia, pedagog szkolna i nauczycielka wychowania przedszkolnego.

Zapytaliśmy naszą rozmówczynią również o to, w jaki sposób rodzice mogą wzmacniać samoocenę dziecko. Co robić, by pociecha czuła się doceniana i kochana? Jak zaznaczyła pani Emilia, kluczowa jest pochwała.

Rodzice powinni wspierać dziecko w każdym podjętym przez nie działaniu, doceniać, chwalić nawet za najdrobniejsze osiągnięcia. Słowa: "Super", "Jesteśmy z ciebie dumni", "Widzę, że się starasz" mają dla dziecka ogromne znaczenie i motywują je do dalszej pracy. Wystarczy mały gest ze strony rodzica - wyjaśniła ekspertka - Kiedy dziecko gubi swoją pewność siebie i coś nie idzie po jego myśli, warto zaoferować swoją pomoc i pokazać, że niezależnie od tego, co się wydarzy, jesteśmy przy nim - dodała.

Pedagog wyjaśniła również, że najważniejsza dla rodziców powinna być rozmowa z dzieckiem o uczuciach, o zachowaniach dobrych i złych.

Trzeba uświadomić dziecko, że porażki zdarzają się w życiu każdego i nie są one niczym złym - mówiła nam pani Emilia, pedagog szkolna i nauczycielka wychowania przedszkolnego.

Artykuły polecane przez redakcję Portal parentingowy:

Źródło: Mamadu

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj portalparentingowy.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News