Maseczki w czasie porodu
fot. pixabay.com/corgaasbeek
Karol Zaborowski - 2 Marca 2021

Kobiety mają dosyć porodów w maseczkach. Proszą o pomoc Rzecznika Praw Pacjenta

W przestrzeni publicznej wciąż obowiązuje noszenie maseczek zasłaniających nos i usta. Jednak według relacji niektórych mam, również na porodówkach kobiety niekiedy rodzą w maseczkach na twarzy, a personel zakłada im je nawet, jak rodząca wcześniej rodząca sama zdjęła maseczkę.

Dla niektórych osób już codzienne noszenie maseczki po wyjściu z domu wywołuje duży dyskomfort. Oczywiście oddycha się w nich nieco ciężej, ale na co dzień nie robi to aż tak wielkiej różnicy. Problem może się pojawić, kiedy czeka nas ogromny wysiłek, taki jak, chociażby przy porodzie.

Choć brak jakichkolwiek przepisów, aby kobiety podczas porodów nosiły maski, to niektóre z mam skarżą się, że kiedy rodziły, to musiały mieć zasłonięte usta i nos. Sprawą zajęła się Fundacja Matecznik, która prosi o reakcję ze strony Rzecznika Praw Pacjenta.

Poród w maseczce

Według słów przedstawicieli fundacji, w szpitalu im. Franciszka Raszei w Poznaniu, niektóre z kobiet są zmuszane do noszenia maseczki podczas porodu. Wskazują, że założona maseczka utrudnia oddychanie w czasie porodu, a nakładanie jej przez personel bez zgody rodzącej prowadzi do wzmożonego stresu.

Dostałyśmy informację, że personel medyczny sam nakładał kobiecie maseczkę na twarz w momencie, kiedy ona ją zdejmowała kilkukrotnie. Tego nie można nazwać inaczej niż przemocą. To może nawet zakrawać o torturę, bo dla niektórych kobiet może być stresujące, utrudniać oddychanie, a stres - spowodować nawet zatrzymanie akcji porodowej. Nie ma takich zaleceń odgórnych. Ministerstwo Zdrowia nie rekomenduje noszenia maseczek kobietom ciężarnym − argumentuje Alicja Nowaczyk, prezes zarządu Fundacji Matecznik, cytowana przez portal poznan.wyborcza.pl.

O mały włos, a potrąciłby dzieci na przejściu dla pieszych. Porażające nagranieO mały włos, a potrąciłby dzieci na przejściu dla pieszych. Porażające nagranieCzytaj dalej

Przedstawicieli fundacji wskazują również, że noszenie maseczki przez kobiety na porodówce jest absurdalne. Wśród swoich argumentów wymieniają, chociażby fakt, że porodówka nie jest miejscem publicznym. Dodatkowo personel medyczny został już zaszczepiony przeciwko koronawirusowi, a pacjentki przed przyjęciem przechodzą specjalną ankietę epidemiologiczną.

Sala porodowa nie jest przecież miejscem publicznym, ciężarne przed porodem przechodzą ankietę epidemiologiczną, a personel jest już zaszczepiony na koronawirusa. Nie dość, że maseczka utrudnia prawidłowe oddychanie podczas porodu, to jeszcze zakładanie jej wbrew woli pacjentki powoduje olbrzymi stres i może zakłócić przebieg akcji porodowej - tłumaczą przedstawicielki Fundacji Matecznik.

Co do zarzutów odniósł się również poznański szpital, w którym pacjentki miały być zmuszane do noszenia maseczek podczas porodów. Według stanowiska przedstawiciela placówki, noszenie maseczki nie jest obowiązkiem, a jedynie zaleceniem. Co więcej, zalecenie to miało zostać wystosowane przez szpital na prośbę pacjentek, które same chciały rodzić z założoną maseczką. Rzecznik obiecał również, że szpital nie będzie zmuszał żadnej rodzącej do noszenia maseczki.

Noszenie maseczek nie jest obowiązkiem, a jedynie zaleceniem, wystosowanym przez szpital, również na prośbę niektórych pań rodzących, które same chciały nosić maseczki, stosować takie środki ochrony osobistej. Każda pacjentka będzie traktowana indywidualnie, żadnej do niczego nie będziemy zmuszać − powiedział Eryk Matuszkiewicz, rzecznik szpitala.

Artykuły polecane przez redakcję Portal parentingowy:

źródło: Mamotoja.pl

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj portalparentingowy.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News