Wyszukaj w serwisie
Przed ciążą Ciąża i Poród dziecko 0-2 przedszkolak szkoła Życie rodzinne zdrowie i pielęgnacja dziecka quizy
portalparentingowy.pl > Zdrowie i pielęgnacja dziecka > O 1500 procent więcej chorych na odrę. W szpitalach przybywa dzieci z powikłaniami
Marta Uler
Marta Uler 25.05.2024 15:16

O 1500 procent więcej chorych na odrę. W szpitalach przybywa dzieci z powikłaniami

ręka z wysypką
Fot. Shutterstock/pavodam

Jest coraz więcej chorych na odrę. Przybywa ich z każdym dniem. Ta choroba, której powinno już nie być wraca, i to ze spotęgowanymi siłami. O tej porze w zeszłym roku mieliśmy 12 potwierdzonych przypadków odry. Dziś ta liczba to – 160.

Powodem tego stanu rzeczy jest to, że rodzice nie chcą szczepić dzieci. Okazuje się, że wszystkie dzieci, które były w ostatnim czasie hospitalizowane z powodu odry, nie były zaszczepione.

Odra wraca, choć mogłoby już jej nie być

Dane dotyczące tej choroby mówią same za siebie. W ubiegłym roku, do połowy maja, było 12 przypadków zachorowań. W 2022 r. – 10. A w bieżącym mamy już 160. Choć w skali całego kraju może nie jest to dużo, sam wzrost jest wręcz przerażający.

I wciąż jest to choroba, która może mieć bardzo poważne skutki dla zdrowia, groźne powikłania. Niektórzy rodzice powtarzają mit, jakoby dziś była łagodniejsza, niż dawniej. Ale to nieprawda:

“Nie ma znaczenia to, że przez wiele lat praktycznie odry w Polsce nie było” – mówi dla Gazety wyborczej dr Sławomira Niedźwiecka, kierowniczka oddziału obserwacyjno-zakaźnego dla dzieci szpitala św. Wojciecha w Gdańsku. ”Przebieg choroby jest taki sam przed wprowadzeniem szczepień”.

Odra – przebieg i powikłania

Odra jest ostrą, wirusową chorobą zakaźną. W jej przebiegu obserwujemy bardzo wysoką gorączkę, która u najmłodszych dzieci może wywoływać drgawki. Kojarzy się z charakterystyczną grudkowatą, rozsianą na całym ciele wysypką. Ale w odrze występuje też kaszel. Uciążliwy. Prowadzący do zapalenia płuc, a także neuroinfekcji. Chory na odrę niejednokrotnie wymaga leczenia szpitalnego.

Innym powikłaniem po odrze, i to pojawiającym się nawet po latach, jest ostre stwardniejące zapalenie mózgu, śmiertelna choroba. "To najbardziej poważne powikłanie odry. Takie schorzenie nigdy nie występuje u pacjentów, którzy nie chorowali na odrę lub byli szczepieni” – wyjaśnia dr Niedźwiecka.

Problem z nieszczepieniem dzieci

Lekarka mówi, że wszystkie hospitalizowane z powodu odry dzieci, nie były zaszczepione przeciwko tej chorobie. "Albo dlatego, że taki był wybór rodziców, albo dlatego, że jeszcze nie osiągnęły wieku 13 miesięcy, kiedy po raz pierwszy przyjmowane są szczepionki” – mówi dr Niedźwiecka. 

Przypominamy, że szczepienie przeciw odrze należy do szczepień obowiązkowych (bezpłatnych), podawanych w Polsce w ok. 13. miesiąca życia oraz 6. roku życia. Skuteczność szczepienia po podaniu 2 dawek szczepionki wynosi 98-99 proc. i utrzymuje się do końca życia. Niestety: "Ponieważ rodziców, którzy nie szczepią swoich dzieci, jest coraz więcej, należy się spodziewać, że liczba zachorowań na odrę będzie rosła” – mówi dr Niedźwiecka.

Zobacz także:

Ten lekarz ostatnio widział odrę 30 lat temu. Teraz jest przerażony

Groźna choroba dziecięca atakuje w Europie. Wśród ofiar śmiertelnych także dorośli

Epidemia odry u dzieci. Jest pierwsza ofiara tej groźnej choroby

Takie porody można zliczyć na palcach jednej ręki. To cud, że Piotruś urodził się zdrowy
Aneta i Arkadiusz Dyla z Piotrusiem
Aneta i Arkadiusz Dyla z Piotrusiem
Taki poród zdarza się raz na wiele tysięcy przypadków. Ciężka choroba nerek zagrażała życiu kobiety i rozwijającego się w jej łonie dziecka. Lekarze zrobili wszystko, aby uratować obydwoje i dać małemu Piotrusiowi możliwość zdrowego rozwoju. I udało się. Jak mówi tata chłopca: "wiara czyni cuda". Chociaż w tym przypadku największego cudu dokonali lekarze i dzielna mama.Pani Aneta Dyla z Pawonkowa pod Częstochową cierpi na dziedziczną chorobę nerek. Gdy w wieku 42 lat zaszła w czwartą ciążę, stan jej zdrowia drastycznie się pogorszył. Wymagała codziennych dializ i walczyła o każdy kolejny tydzień ciąży. Wysiłek mamy i zespołu lekarzy się opłacił. Ciążę udało się donosić, a Piotruś urodził się całkowicie zdrowy.
Czytaj dalej
Weszła do biurowej kuchni i zamarła. Ta scena była początkiem końca
kobieta w biurze
kobieta w biurze
Julita wciąż nie może uwierzyć w to, co stało się w ostatnich miesiącach w jej firmie. Kiedy opowiada historię, co chwilę powtarza, że tego by nie dała rady wymyślić. - Jak z filmu i to kiepskiego, albo raczej paradokumentu - powtarza.Wszystko zaczęło się niewinnie. Dwa lata temu trafiła do szwajcarskiej korporacji jako dyrektorka działu, który sama miała stworzyć. - Kilka osób ściągnęłam z poprzedniej firmy, miałam dla nich dobre warunki, resztę dobraliśmy z oficjalnego naboru - mówi Julita.
Czytaj dalej