Papież Franciszek przeciwny macierzyństwu zastępczemu. "Godne ubolewania"

W swoim corocznym przemówieniu papież Franciszek stanowczo skrytykował macierzyństwo zastępcze. Stwierdził, że surogacja jest "godna ubolewania". Swoją opinię wyraził w trakcje spotkania z politykami w Watykanie, a światowe media już cytują jego słowa.
Surogacja w niektórych krajach jest legalna, w innych nie. Franciszek postuluje, aby ta praktyka została zakazana na całym świecie, ponieważ dziecko jest darem, a nie przedmiotem handlu.
Papież Franciszek chce zakazu macierzyństwa zastępczego
Papież Franciszek zabrał głos w sprawie macierzyństwa zastępczego na corocznym przemówieniu do polityków w Watykanie. Zazwyczaj mówi przede wszystkim o sprawach polityki zagranicznej. Tym razem wypowiedział się także o sprawach społecznych, m.in. macierzyństwie zastępczym. Jego zdaniem powinno być zakazane na całym świecie.
Franciszek powiedział: "Życie nienarodzonych dzieci musi być chronione, a nie tłumione lub przekształcane w przedmiot handlu. Uważam za godną pogardy praktykę tak zwanego macierzyństwa zastępczego, które stanowi poważne naruszenie godności kobiety i dziecka, oparte na wykorzystywaniu sytuacji materialnej i potrzeb matki" cytuje agencja prasowa AP News.

W tych krajach surogacja jest legalna
Surogacja budzi wiele kontrowersji i jest zakazana w większości krajów, także w Polsce. Można jednak legalnie z niej skorzystać, m.in. w Argentynie, z której pochodzi papież Franciszek, a także: Rosji, Gruzji, Wielkiej Brytanii, Finlandii czy Tajlandii.
Z kolei z nieodpłatnych usług surogatki, można skorzystać w Australii, Nowej Zelandii i Kanadzie. Krajów, które dopuszczają możliwość skorzystania z macierzyństwa zastępczego, jest niewiele.
Kim jest surogatka
Surogatka rodzi dziecko parze, gdy kobieta będąca w związku sama z różnych przyczyn nie może zajść w ciążę lub jej donosić. Często mówi się potocznie, że kobieta "wynajmuje brzuch". Surogacja polega na tym, że do jej macicy wprowadza się zarodek, który powstał z plemnika i jajeczka przyszłych rodziców. Do jego stworzenia wykorzystuje się metodę in-vitro.
Noworodek jest przekazywany rodzicom od razu po urodzeniu, a surogatka otrzymuje wynagrodzenie. Na urodzeniu cudzego dziecka można zarobić nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Najbardziej cenione są zdrowe, które już rodziły. Ten kontrowersyjny proceder bywa źródłem dochodu w krajach najuboższych.
Zobacz także:
Rozwód to nie grzech. Jest nowe stanowisko Kościoła w sprawie rozwodników
Księża biorą się za chrzestnych. Sprawdzą, jak żyją i z kim
Papież Franciszek szokuje wiernych. Osoba po zmianie płci może zostać chrzestnym













