U babci wszystko smakuje lepiej. Choć wcale nie chodzi o to, jaką jest kucharką
Pamiętasz kluski ze skwarkami i ten barszcz, który już nigdy, nigdzie nie smakował tak samo? Nawet chleb skropiony wodą i posypany cukrem w twoich wspomnieniach jest tak pyszny, że ciężko mu znaleźć godne zastępstwo. Nie da się tego smaku odtworzyć, choćbyś z aptekarską dokładnością odtwarzała przepisy babci.
Smaki z dzieciństwa zapisują się w naszej pamięci na całe życie, kształtują nasz gust, ale przede wszystkim pomagają przywołać beztroskie wspomnienia. Bo to co nacechowane emocjonalnie pamiętamy najlepiej. Im bardziej czułaś się u babci szczęśliwa, tym lepszy jest ten barszcz w twojej pamięci. Twoje dziecko właśnie zapisuje swoje karty pamięci.
"Mamo, zrób taką, jak babcia"
Babcia gotuje lepiej? Dziecko u niej zje wszystko, a w domu kręci nosem nawet na identyczny posiłek? Nie myśl, że robisz coś źle, to zupełnie normalne. W zasadzie każdemu poza domem smakuje lepiej. Wynika to z nieco innych smaków, nowości, zresztą od małego władamy dzieciom do głowy, że kiedy nas ktoś częstuje, dzieli się tym, co ma - wypada zjeść i nie marudzić.
Do tego u babci jest inaczej. Babcia dosypie trochę cukru do surówki, doda kostkę rosołową (z polepszaczami smaku) do zupy, a ty unikasz takich dodatków. Jednak dobrze wiesz, ze raz na jakiś czas to dziecku nie zaszkodzi. U babci faktycznie może być lepsze. Babcia to taka osoba, u której można trochę więcej, często pewnie słyszysz, że jest od rozpieszczania, więc trudno, żeby dziecko jej nie lubiło, a jak lubi, to w całości, razem z tą kostką rosołową.
Nie robisz niczego źle
Wychowując dziecko, musisz stawiać granice, pilnować, by wywiązywało się ze swoich obowiązków. Jesteś z nim na co dzień. Babcia nie. Kiedy ona wychowywała ciebie, była w tym samym punkcie, w którym ty dziś jesteś. Musiała pilnować dyscypliny, odżywiania, itd. Babcie czasem mówią, że kochają swoje dzieci, ale miłości do wnucząt nie da się porównać z żadną inną, bo tu jest czas na zabawę, rozpieszczanie i przytulanie, bez tych wszystkich trudów rodzicielstwa.
Maluchy, kiedy rodzice odmawiają im czegoś, zapłakane wołają, że chcą do babci, bo babcia nie zabrania, nie musi. To robota rodziców. Więź dziecka z dziadkami jest zupełnie inna. Kiedy odwiedzają ich wnuczęta, a nie zdarza się to często, seniorzy mogą trochę zaniedbać codzienne obowiązki, bo przecież nic złego się nie stanie, jeśli przez cały weekend nie odkurzą mieszkania, albo nie zrobią prania. Nadrobią, jak dzieci pojadą.
U babci zawsze będzie lepsze i... dobrze
Jeśli twoje dzieci wolą babciny rosół i nawet pierogi z dyskontu są ich zdaniem lepsze, niż te, które sama robisz specjalnie dla nich, to nie świadczy o tym, że są niewdzięczne. Powinnaś się cieszyć, bo tak właśnie zapisują się beztroskie wspomnienia Twojego dziecka.
Ten smak z babcinej kuchni na zawsze będzie kojarzyć się z bieganiem boso po łące, z wycieczkami do ZOO, z dziadkiem, który niesie na barana, kiedy nóżki na spacerze się zmęczyły. Smak, tak samo, jak faktura materiału, zapach, a nawet światło wpadające przez zasłonkę to detale, które pozwalają nam lepiej zachować w pamięci ważne wspomnienia.
Kiedyś to właśnie te bodźce pozwolą twojemu dziecku przenieść się do świata, którego już nie ma. Do dzieciństwa, które jest zdecydowanie za krótkie. Dlatego najlepiej smakuje, jak babcia gotuje. Bo to więcej niż smak. To miłość.
Babcia ma więcej czasu
Nie bez znaczenia jest też to, że na wakacjach, czy w czasie weekendu u babci, zwłaszcza jeśli dziadkowie są już na emeryturze, dziecko ma więcej atrakcji, niż w domu, gdzie rodzice pochłonięci są codziennymi obowiązkami. Czas spędzony w parku, czy na placu zabaw to dla dziecka ruch, świeże powietrze, a te pobudzają apetyt. Jak wiadomo, nie ma lepszej przyprawy, niż głód.
Babcia może trochę mniej niż mama przestrzega sztywnych godzin posiłków, czeka, aż dziecko zgłodnieje, gotuje to, na co mały gość ma ochotę - to przepis na sukces. No i miłość, obok głodu, to właśnie ona stoi w babcinej szafce z przyprawami.
Zobacz także:
Dlaczego dzieci kochają ketchup, ale nie pomidory? Powód jest banalnie prosty
Kiedy wprowadzić fasolkę do diety dziecka? Nie bój się kolki
Jadalny też może zatruć! Jakich grzybów w diecie dziecka trzeba bezwzględnie unikać