Wyszukaj w serwisie
Przed ciążą Ciąża i Poród dziecko 0-2 przedszkolak szkoła Życie rodzinne zdrowie i pielęgnacja dziecka quizy
portalparentingowy.pl > Szkoła > Na rekolekcje dopiero po lekcjach? Kolejna ważna zmiana w szkołach
Marta Uler
Marta Uler 18.02.2024 10:27

Na rekolekcje dopiero po lekcjach? Kolejna ważna zmiana w szkołach

Rekolekcje po południu
Fot. Michal Zebrowski/East News

Dużo dzieje się w ostatnim czasie w szkolnictwie. Rezygnacja z prac domowych i odchudzenie podstawy programowej wywołują wiele emocji, zarówno tych pozytywnych, jak i negatywnych. Co jeszcze może czekać uczniów i nauczycieli?

Będą z pewnością zmiany, jeśli chodzi o religię. Są już plany, by zmniejszyć o połowę liczbę katechez i wygodniej dla niechodzących ustawiać je w planie lekcji. A co z rekolekcjami wielkopostnymi? Czy nie powinny one przypadkiem odbywać się w późniejszych godzinach, po szkole?

Kolejna zmiana szykowana w systemie edukacji

Ministerstwo Edukacji Narodowej pracuje nad tym, by szkoła stała się dla dzieci i młodzieży bardziej przystępna i przyjazna. Widać to na wielu płaszczyznach. Odchudzenie podstawy programowej dzieciaki mają zacząć odczuwać już od przyszłego roku szkolnego i to jest coś, na co czekają nie tylko one.

Od zawsze dzieci przepracowywały się w szkole. Ilość materiału do omówienia, szczególnie w ostatnich klasach podstawówki, jest dramatyczna. Nawet nauczyciele nie dają sobie z nim rady i na koniec roku okazuje się, że część tematów z podręczników nawet nie została ruszona. 

Inni pędzą z materiałem, a to, z czym nie nadążają, przerzucają na dzieci – i ich rodziców! – w postaci prac domowych (na szczęście z nimi też koniec). To nieuczciwe i niesprawiedliwe i dobrze, że wreszcie ktoś się temu postanowił przyjrzeć. 

Zmiany dotkną też lekcji religii

Kolejna zmiana w obszarze edukacji dotyczy lekcji religii. Tu ma się zmienić naprawdę dużo. Po pierwsze – według zapowiedzi nowego rządu – katechezy mają odbywać się na pierwszych lub ostatnich lekcjach tak, by uczniowie, którzy nie uczęszczają na nie, nie mieli "okienek” w środku dnia. 

Po drugie, zarówno religia jak i etyka, jako przedmioty nieobowiązkowe, mają nie wliczać się już do średniej ocen na świadectwie. Po trzecie, prawdopodobnie zmniejszy się liczba katechez z 2 do 1 tygodniowo. "Dwie godziny lekcji religii to jest przesada, bo mają tej religii dzieci więcej niż innych przedmiotów” – mówiła już dawno temu minister Barbara Nowacka.

Kontrowersje wzbudzają także rekolekcje, które prowadzone są zwykle w czasie trwania lekcji szkolnych. W większości szkół dzieci po prostu wychodzą wtedy do kościoła, a lekcje się zawiesza. Ci, którzy na religię nie chodzą, mają wolne. 

Wiceszefowa MEN, Katarzyna Lubnauer uważa, że rekolekcje powinny raczej odbywać się po południu, po lekcjach. Trwają w tej kwestii rozmowy: "Na pewno będziemy w ramach kompleksowego rozwiązania dotyczącego tego, jak ułożyć lekcje religii zgodnie z Konkordatem i zgodnie z interesem dzieci, rozwiązywać także ten problem” – powiedziała Lubnauer na antenie TOK FM. 

Plany są, a co z nich wyniknie?

Choć zmiany dotyczące lekcji religii i kwestii z nią związanych są planowane, to jednak istnieje możliwość, że wcale nie dojdą do skutku. Są np. takie problemy, jak ten, który wskazuje Paweł Borecki, profesor Uniwersytetu Warszawskiego w rozmowie z Portalem Samorządowym: 

Konstytucja w artykule 25 ustęp 4 stwierdza, że stosunki między Rzeczpospolitą Polską a Kościołem Katolickim reguluje umowa międzynarodowa zawarta ze stolicą apostolską i ustawy. Żaden odpowiedzialny rząd, który chce być traktowany jako przewidywalny partner na arenie międzynarodowej, nie będzie tak sobie po prostu zrywał umowy międzynarodowej. 

Ponadto Komisja Wychowania Katolickiego KEP wyraziła sprzeciw w związku z zapowiadanymi zmianami dotyczącymi organizacji lekcji religii w szkołach. Jej zdaniem, wyłączenie oceny z religii lub etyki ze średniej ocen jest "działaniem niesprawiedliwym", natomiast zamiar umieszczania zajęć lekcji religii na pierwszej i ostatniej godzinie jest "krzywdzący i dyskryminujący"... 

Zobacz także:

Nie mają prac domowych. W szkole moich dzieci już jest “po nowemu”

Szóstki mieli za nic, teraz obleciał ich strach. Będą błagać o religię 

Likwidują egzamin ósmoklasisty, a co z maturami? Wiemy, jakie zmiany wprowadzą

 

Powiązane
Karol Strasburger
Pokręcony quiz z pytaniami z "Familiady". Zgadniesz, jak odpowiedzieli ankietowani?
KONKURS! Rozdajemy aż 30 książek o żywieniu niemowląt
Konkurs BLW
Mamy dla Was KONKURS, w którym do wygrania jest aż 30 książek o żywieniu niemowląt od wydawnictwa RM! Szczegóły poniżej. Każdy rodzic  staje przed dylematem: jak i kiedy rozszerzać dietę dziecka? Odpowiedź powinna być oczywista: wtedy, gdy dziecko będzie gotowe. Dla każdego malucha będzie to nieco inny moment, jak więc poznać, że to już? Najlepiej sięgać po ekspercką wiedzę i… zaufać dziecku.Przed wami piękna przygoda, bo rozszerzanie diety to czas, kiedy dziecko zaczyna poznawać świat kolejnym zmysłem - smakiem. Żeby ułatwić wam tę przygodę, mamy nie lada gratkę - konkurs, w którym do wygrania jest aż 30 książek o żywieniu dzieci w tym cudownym okresie.
Czytaj dalej
"Byle do pierwszego". Bez 15 tys. na rękę dziś nie da się żyć
rodzina
Nie możemy sobie pozwolić na trójkę czy czwórkę dzieci, jeżeli każdy miesiąc zamykamy “na minusie”. Nawet jeżeli żyjemy w pełnej rodzinie, pobieramy 800 plus i obydwoje rodzice pracują. To, co pochłania lwią część dochodów to koszty mieszkania i żywności. Bez 15 tysięcy miesięcznie po prostu nie da się żyć.Podniesienie pensji minimalnej nie rozwiązuje sprawy. A Polacy wcale nie marzą o sześciocyfrowych dochodach. Większość osób zadowoliłaby się przeciętnym wynagrodzeniem, co wiele mówi nam o tym, na jakie realne pensje mogą liczyć. Tymczasem koszty życia rodziny z dziećmi są tak duże, że dwie takie przeciętne wypłaty, znikają w mgnieniu oka.
Czytaj dalej