portalparentingowy.pl Ciąża i poród Przyśpieszyli poród, aby ojciec mógł zobaczyć dziecko. Chwilę potem zmarł
fot. Olivia Anne Snyder/ unsplash (zdjęcie poglądowe)

Przyśpieszyli poród, aby ojciec mógł zobaczyć dziecko. Chwilę potem zmarł

27 grudnia 2021
Autor tekstu: Martyna Kucharczyk

Historia Haley Parke to gotowy scenariusz filmowy. Wszystko przez jej ciężko chorego męża. Gdy para dowiedziała się, że mężczyźnie zostało niewiele dni życia, zadecydowała o przyśpieszeniu porodu.

Marzeniem mężczyzny było zobaczenie swojego dziecka przed śmiercią. Aby je spełnić, para musiała poprosić lekarzy o wywołanie przedwczesnych akcji porodowych. Chłopiec przyszedł na świat trzy tygodnie przed planowaną datą.

Para zdecydowała się na przyśpieszenie porodu

2 grudnia Haley Park wraz z mężem Jb powitali na świecie swojego drugiego syna. Maluch przyszedł na świat trzy tygodnie przed terminem. Nie był to przypadek. Wszystko dzięki staraniom lekarzy, którzy chcieli, aby ojciec zobaczył syna.

- Chciałam podzielić się z wami nowinami, które są zarazem najradośniejsze i najbardziej ponure — napisała na swoim profilu kobieta.

Skąd taka decyzja? Jb chorował na nowotwór. Lekarzy nie dawali mu zbyt dużo czasu. Według Haley mógł liczyć na zaledwie kilka dni życia.

- Ponieważ termin porodu był wyznaczony dopiero za trzy tygodnie, postanowiliśmy poprosić lekarzy, by go przyspieszyli — relacjonuje kobieta.

Lekarze podali Park odpowiednie leki i czekali na skurcze. Nagle stan jej męża znacząco się pogorszył.

Wykonano cesarskie cięcie

Medycy przekazali kobiecie, że stan jej męża uległ gwałtownego pogorszeniu. Mógł liczyć na zaledwie kilka godzin życia. Parze została tylko jedna opcja. Trzeba było wykonać cesarskie cięcie. Lekarze podjęli się zadania.

- Lekarze weszli do mojego pokoju rano z informacją, że Jb pozostało najwyżej kilka godzin. Przekazali mi także, że albo zrobimy cesarskie cięcie, albo mój mąż nie będzie miał możliwości poznać swojego syna.

Haley nie zawahała się ani przez chwilę. Natychmiast przewieziono ją na salę operacyjną. Po 20 minutach urodził się jej syn.

- Dano mi go na szybki pocałunek, a potem zespół lekarzy i pielęgniarek wbiegł z nim 2 piętra i położono go na piersi tatusia — czytamy we wpisie.

Marzenie mężczyzny się spełniło. Swoje ostatnie chwile życia spędził, trzymając w ramionach nowo narodzonego syna.

- Patrzyłam na niego w smutku, ale i z podziwem dla jego siły. Ostatnie oddechy wziął z naszym synem na piersi i moją ręką w swojej dłoni — napisała Haley.

Artykuły polecane przez redakcję Portal parentingowy:

Źródło: edziecko.pl

Obserwuj nas w
autor
Martyna Kucharczyk

Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@portalparentingowy.pl

Chcesz się ze mną skontaktować? Napisz adresowaną do mnie wiadomość na mail: redakcja@portalparentingowy.pl
Przed ciążą Ciąża i Poród dziecko 0-2 przedszkolak szkoła Życie rodzinne zdrowie i pielęgnacja dziecka quizy