Dziecko: pomyłka na porodówce
fot. pixabay.com/Mylene2401
Karol Zaborowski - 27 Stycznia 2021

Lekarze pomylili dzieci na porodówce. Prawda wyszła na jaw, kiedy mama wzięła synka na ręce

Moment, w którym mama może po raz pierwszy wziąć swoje nowo narodzone dziecko na ręce, jest po prostu nie do opisania. Niestety, kiedy Jennifer Melton zobaczyła swojego synka, przepełnił ją strach i niedowierzanie.

Jennifer Melton tuż po urodzeniu swojego synka Nathana, była najszczęśliwszą kobietą na świecie. Kiedy dziecko przyszło na świat, kobieta usłyszała, że maluch jest okazem zdrowia i dostał 10 punktów w skali Apgar.

Mimo to maluch musiał przejść rutynowe badania tak jak i inne dzieci. Nie było w tym nic dziwnego, ponieważ to standardowa procedura po porodzie. Niestety, kiedy Nathan wrócił do swojej mamy, okazało się, że doszło do poważnej pomyłki.

Lekarze pomylili dzieci

Do sali, na której leżała Jennifer, Nathan został przyniesiony przez pielęgniarkę. Wtedy też pielęgniarka zaczęła dokładnie tłumaczyć kobiecie, jakie badania przeszedł maluch.

Bardzo szybko okazało się, że wcale nie były to tylko i wyłącznie rutynowe badania noworodka. Co więcej, Nathan przeszedł również zabieg przecięcia wędzidełka języka, o którym Jennifer nie została wcześniej poinformowana.

Kiedy kobieta wzięła synka na ręce, spostrzegła, że w jego buzi jest krew, która pozostała jeszcze po zabiegu. Zdezorientowana i przestraszona zaczęła domagać się wyjaśnień, co w jej sytuacji jest w pełni zrozumiałe. W końcu, kiedy pielęgniarki zabierały chłopca, nikt nic nawet nie wspomniał o dodatkowych badaniach, czy też zabiegu.

Szybko okazało się, że na porodówce doszło do pomyłki ze strony personelu. Wszystko dlatego, że lekarze poprosili, o przyniesienie nie tego dziecka co trzeba.

Na szczęście tego typu zabiegi nie rzutują na dalsze zdrowie dziecka, jednak cała sytuacja była potwornie stresująca dla młodej mamy. Nie wiadomo, czy Jennifer domagała się zadość uczynienia ze względu na błąd popełniony przez pracowników szpitala.

Źródło: Parenting.pl

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj portalparentingowy.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News