Wyszukaj w serwisie
Przed ciążą Ciąża i Poród dziecko 0-2 przedszkolak szkoła Życie rodzinne zdrowie i pielęgnacja dziecka quizy
portalparentingowy.pl > Zdrowie i pielęgnacja dziecka > Byli razem od przedszkola. Para poddała się podwójnej eutanazji
Marta  Lewandowska
Marta Lewandowska 02.07.2024 11:07

Byli razem od przedszkola. Para poddała się podwójnej eutanazji

para senior
Fot. Freepik

Miłości, jaka połączyła Els i Jana wielu mogłoby im pozazdrościć. Para poznała się w przedszkolu i od tej pory byli nierozłączni. Spędziwszy razem ponad pół wieku, zmarli razem, otoczeni najbliższymi poddali się podwójnej eutanazji.

Para Holendrów poddała się podwójnej eutanazji

W Holandii eutanazja na życzenie jest legalna. Jeśli osoba cierpi na nieuleczalną chorobę fizyczną lub psychiczną, jej cierpienie jest nie do zniesienia i nie ma szans na poprawę, może złożyć wniosek o prawo do wspomaganego samobójstwa. Stan pacjenta sprawdza dwóch lekarzy, pierwszy udziela prawa na podstawie badania i rozmowy, drugi weryfikuje decyzję pierwszego.

Eutanazję pacjent przeprowadza samodzielnie, zażywając zapisane przez lekarza leki. Niedawno było głośno o 29-letniej Zorayi ter Beek, która poddała się eutanazji, ponieważ nie chciała już żyć z depresją i stanami lękowymi. Jan Faber i Els van Leeningen postanowili umrzeć razem, czyli tak, jak spędzili większość szczęśliwego życia.

para senior
Fot. Freepik

Els i Jan byli parą od przedszkola

Jan Faber i Els van Leeningen poznali się w przedszkolu, jak mówili, już wtedy wiedzieli, że spędzą razem resztę życia. On był reprezentantem Holandii w młodzieżowej reprezentacji hokeja, potem trenował zawodników, a w końcu został operatorem na statku towarowym. Ciężka praca odcisnęła piętno na jego zdrowiu. Ogromne problemy z kręgosłupem skutkowały trudnym do zniesienia bólem.

Po operacji w 2003 roku Jan zaczął mówić o eutanazji. Rodzina dołączyła d o organizacji "prawo do śmierci". Els, która przez lata pracowała jako nauczycielka i dorosły syn pary wspierali go i... trzymali przy życiu. Wszystko zmieniło się, kiedy w 2018 roku żona Jana przeszła na emeryturę. Szybko i ona zaczęła podupadać na zdrowiu. Początkowo unikała wizyty u lekarza, kiedy jednak do niego dotarła, diagnoza ją zdruzgotała.

Diagnoza: Nie możemy wam pomóc

Els cierpiała na demencję, lekarze nie mieli wątpliwości, nie dało się jej pomóc, jej stan miał się pogarszać z każdym miesiącem. Para podjęła decyzję, że nie chce żyć w cierpieniu, uzależniona od innych. Chcieli umrzeć. Złożyli wspólny wniosek. Byli razem ponad pół wieku i nie widzieli poza sobą świata, postanowili więc odejść razem, na własnych zasadach.

Lekarze ocenili ich stan i przyznali im prawo do eutanazji. Jan Faber i Els van Leeningen zmarli 3 czerwca 2024 roku w swoim domu otoczeni przyjaciółmi i rodziną. Na własnych zasadach. "Pamiętam, że wieczorem zjedliśmy kolację i płakałem" - mówił syn pary w rozmowie z BBC. Els miała 71 lat, Jan 70.

Zobacz także:

1 lipca ruszył nabór wniosków nie na 1, ale 3 świadczenia. Prawie 1000 złotych dla rodziców

Metoda 2-2-2 ratuje związki. Będzie jak na pierwszych randkach

Zarabiamy 14 tysięcy miesięcznie, nie stać nas na wakacje nad polskim morzem. Na pieluchy pożyczamy od teściowej

Powiązane
Był sobie kot
"Był sobie kot" już w kinach. Świetna zabawa dla całej rodziny
Karol Strasburger
Pokręcony quiz z pytaniami z "Familiady". Zgadniesz, jak odpowiedzieli ankietowani?