Wyszukaj w serwisie
Przed ciążą Ciąża i Poród dziecko 0-2 przedszkolak szkoła Życie rodzinne zdrowie i pielęgnacja dziecka quizy
portalparentingowy.pl > Szkoła > MEN zakończy wagary z rodzicami? Lubnauer: policja na lotniskach i dotkliwe grzywny

MEN zakończy wagary z rodzicami? Lubnauer: policja na lotniskach i dotkliwe grzywny

dziecko na lotnisku
Fot. Shutterstock/Olena Ykobchuk

Wiceministra Katarzyna Lubnauer podczas rozmowy na antenie Radia ZET opowiadała o tym, jak lepiej egzekwować przestrzeganie obowiązku szkolnego. Wszystko dlatego, że dzieci mają sporo nieobecności, a rodzice zdają się nie postrzegać chodzenia do szkoły jako obowiązku.

Wiceministra nawiązała do sytuacji, w której rodzice zabierają swoje pociechy na wakacje w trakcie roku szkolnego. Obecnie w Polsce nie ma za to żadnych konsekwencji. Czy będą zmiany?

Egzekwowanie obowiązku szkolnego

W czasie rozmowy z dziennikarzem Radia ZET Katarzyna Lubnauer powiedziała, że MEN przygląda się sposobom, w jakie można egzekwować w Polsce obowiązek szkolny. Wiceministra powiedziała, że do jej resortu docierają informacje o rodzicach, którzy “traktują szkołę jako miejsce, gdzie dziecko może chodzić albo może nie chodzić”.

Polityczka odniosła się do coraz częstszego zjawiska zabierania dzieci na wakacje w czasie roku szkolnego. Podkreśliła, że takie sytuacje nie mogą mieć miejsca. Wakacyjne wyjazdy powinny odbywać się w czasie przerw w nauce. Dodała także:

W wielu krajach mamy taką sytuację, że jeśli rodzic chciałby wyjechać z dzieckiem na wakacje w ciągu roku szkolnego, to mogą go nawet zatrzymać na lotnisku.

dziecko na wakacjach
Fot. Freepik/Holiak

Nieobecności w szkole

W polskiej szkole nieobecności dzieli się na te usprawiedliwione i nieusprawiedliwione. Dziecko jednak nie musi przynosić zaświadczeń od lekarza, wystarczy informacja od rodziców, że jest chore lub przypadek losowy sprawił, że nie mogło iść do szkoły. Nieusprawiedliwione to zazwyczaj wagary. 

Za nieobecności nie ma żadnych konsekwencji, chyba że obejmują powyżej 50 proc. zajęć. Jeśli dziecko nie było na ponad połowie lekcji z jednego przedmiotu, nie będzie klasyfikowane i nie może przejść do następnej klasy. W porównaniu do zasad panujących w zachodnich państwach nasze są bardzo liberalne.

Niedawno wprowadzono także przepis, który może pomóc w egzekwowaniu obowiązku szkolnego. Od 1 lipca 800+ jest przyznawane tylko tym rodzicom, których dzieci chodzą do polskiej szkoły. Oczywiście nie dotyczy to maluchów i maturzystów, którzy zakończyli edukację.

Obowiązek szkolny w innych państwach

Jak podaje portal Euronews, w Szwecji uczniowie mogą opuścić zaledwie 10 dni zajęć w roku szkolnym z powodów osobistych, czyli innych niż choroba. Te nieobecności muszą zostać zatwierdzone przez szkołę wcześniej. Inaczej na rodziców czeka kara finansowa.

W Wielkiej Brytanii natomiast opuszczenie pięciu lub więcej dni szkolnych może oznaczać nałożenie na rodzica kary finansowej w wysokości 60 funtów (mniej więcej 300 zł) za dzień. Od sierpnia mandat ma wzrosnąć do 80 funtów. Jak informuje BBC, jeśli nie uiszczą go w terminie, zaczyna rosnąć, a po 28 dniach rośnie do 2,5 tys. funtów i grozi im kara pozbawienia wolności.

W Holandii natomiast kara jest naliczana za każdy nieusprawiedliwiony dzień i wynosi 100 Euro. W Niemczech natomiast jest ustalana przez rząd każdego landu osobno. Najwyższe wynoszą około 2,5 tys. Euro. To właśnie w tym kraju policja kontroluje lotniska i sprawdza, czy dzieci nie wyjeżdżają na wakacje w czasie roku szkolnego.

Zobacz także:

12 lipca rusza wielki spis dzieci. Taki dokument będzie miał każdy 7-latek w Polsce

Kuratorzy ruszają do szkół. MEN wysyła kontrole tam, gdzie uczniowie słabo zdali egzaminy ósmoklasisty

Polscy uczniowie z najgorszym wynikiem na świecie. Od września do szkół wraca nowy obowiązek

Powiązane
Był sobie kot
"Był sobie kot" już w kinach. Świetna zabawa dla całej rodziny
Karol Strasburger
Pokręcony quiz z pytaniami z "Familiady". Zgadniesz, jak odpowiedzieli ankietowani?