Wyszukaj w serwisie
Przed ciążą Ciąża i Poród dziecko 0-2 przedszkolak szkoła Życie rodzinne zdrowie i pielęgnacja dziecka quizy
portalparentingowy.pl > Życie rodzinne > Możesz przestać krzyczeć na dziecko. Nawet nie wiesz, jakie to proste

Możesz przestać krzyczeć na dziecko. Nawet nie wiesz, jakie to proste

Matka krzycząca na dziecko
Fot. Shutterstock/Ekateryna Zubal

Panowanie nad własnymi emocjami jest chyba najtrudniejszym wyzwaniem rodzicielstwa. Cierpliwość kiedyś się kończy. Do tego dochodzi zmęczenie, zestresowanie, poirytowanie. Nic dziwnego, że wtedy wybuchasz.

Jednak wybuchy mogą wyglądać różnie. Czasami rodzice po prostu zaczynają krzyczeć. A to może być naprawdę destrukcyjne dla dziecka.

Krzyk na dzieci

Krzyk i mówienie podniesionym głosem jest naturalną reakcją na bardzo silne emocje. Jednocześnie może naprawdę zrobić krzywdę. Kiedy jest skierowany na kogoś, rani i narusza jego granice. Krzyczenie na kogoś często wiąże się z nieprzebieraniem w słowach i obrażaniem.

Nie jest to w porządku, kiedy po drugiej stronie stoi osoba dorosła. A co dopiero, kiedy jest tam dziecko, które po prostu nie potrafi się obronić. Dla niego jest to szczególnie trudne, a słuchanie krzyku rodziców sprawia, że maluch wytwarza w sobie mechanizmy obronne, które zostają z nim na zawsze.

Kasia (72).jpg
Fot. Freepik

Najczęstsze mechanizmy obronne

Krzyk to nie tylko podniesiony ton. Krzyk to też lęk, wyrzuty sumienia, wstyd i obrażanie. Dzieci odbierają krzyk jako karę. Informację, że są złe, niegrzeczne, beznadziejne. Są w stanie zrobić bardzo wiele, by tego uniknąć w przeszłości.

Monika Has, coachka i mentorka pracująca z kobietami, zwłaszcza z matkami, wyróżniła pięć najczęściej pojawiających się mechanizmów obronnych u dzieci:

  1. Ignorowanie własnych potrzeb.
  2. Zadowalanie innych.
  3. Niskie poczucie własnej wartości.
  4. Poczucie winy.
  5. Poczucie odpowiedzialności za uczucia innych.

Dzieci wzrastające w środowisku, gdzie ich rodzice reagowali krzykiem na wszystko, nie do końca potrafią odnaleźć się w dorosłym życiu. Nie umieją stawiać granic i nawiązywać partnerskich relacji. A wszystko zaczyna się od krzyku w domu.

To może być umiejętność

Okazuje się jednak, że krzyczenia na dzieci można... się oduczyć. Jest to automatyczna reakcja na silne emocje, zdenerwowanie i stres. A skoro jest automatyczna, to można ją zmienić.

Tego rodzaju reakcje można wyeliminować. Najczęściej pojawiają się mechanicznie, tuż po zaistnieniu stresowego bodźca. Zanim jeszcze tak naprawdę zdążysz pomyśleć. Dlatego kluczem do sukcesu jest uważność i dokładne przeanalizowanie sytuacji.

Zastanów się, w jakich okolicznościach najczęściej wybuchasz i jakie emocje ci towarzyszą chwilę przed. Zmęczenie, zniecierpliwienie? Może "zapalnikiem" jest określone zachowanie dziecka? Ta wiedza daje ci niezwykłe narzędzie — możesz wyłapać swoje emocje na chwilę przed wybuchem i spróbować je wyciszyć.

Nie kumuluj emocji

Kiedy już złapiesz się na tym, że niewiele ci brakuje, by podnieść głos, możesz spróbować się powstrzymać. Możesz odetchnąć, policzyć w myślach, spojrzeć przez okno na drzewa. Jeśli masz taką możliwość, po prostu odizoluj się od dziecka na kilka chwil.

Nie chodzi o to, by zdusić złość i gniew w zarodku, nie chodzi o udawanie, że  tych emocji nie ma. Chodzi o to, by okazać je w odpowiedni sposób. Taki który nikogo nie zrani. Aby pozbyć się nadmiaru napięcia, możesz... krzyczeć. Ale nie na dziecko, męża czy psa, tylko po prostu przed siebie.

Zaopiekowanie się swoimi emocjami to pierwszy krok do tego, by nie przerzucać ich na dziecko. To złożony proces, warto jednak zacząć od nazywania ich na głos i rozpoznawania "zapalników", które je wyzwalają.

A jeśli zdarzy ci się podnieść głos, po prostu przeproś. Nie oczekuj, że dziecko powie, że nic się nie stało. Pozwól mu na wyrażenie uczucia zranienia i po prostu opowiedz o swoich emocjach: "jestem zdenerwowana/zmęczona/bardzo mi zależało, żebyś zrobił...".

To nie tylko poskleja waszą relację, lecz także będzie dobrą nauką dla dziecka. Przekona się, że wszystkie emocje są w porządku, ale nie każdy sposób ich wyrażania jest dobry.

Zobacz także:

Wycierają noski, kroją kotlecik. Współcześni rodzice wychowują życiowe niedorajdy

Coś przeskrobał, a teraz milczy. Tak zachęcisz dziecko do rozmowy

Wystarczy jedno krytyczne słowo, by się załamali. Pokolenie płatków śniegu jest zupełnie nieporadne

Polub PortalParentingowy.pl na Facebooku i bądź z nami na bieżąco

Powiązane
Karol Strasburger
Pokręcony quiz z pytaniami z "Familiady". Zgadniesz, jak odpowiedzieli ankietowani?
Kiedy drugie? Wyjaśniamy, kiedy można bezpiecznie zajść w kolejną ciążę
ciąża dziecko
"Szybko róbcie drugie, będzie miało się z kim bawić!" Babcie i ciocie lubią tak doradzać młodym mamom. Tymczasem z decyzją o poczęciu kolejnego dziecka nie ma się co spieszyć. Z drugą ciążą warto poczekać przynajmniej półtora roku, przede wszystkim ze względu na zdrowie mamy.Dwoje dzieci to dwa razy więcej niż jedno – mówiłam, gdy rodzina pytała mnie, jak sobie radzę po drugim porodzie. Ale kwestia logistyki w powiększaniu rodziny schodzi na dalszy plan. Jeżeli chcemy bezpiecznie zajść w drugą ciążę, powinnyśmy poczekać także ze względu na ryzyko, jakim obciążone są dzieci poczęte zbyt szybko po poprzednim porodzie.
Czytaj dalej
Poradnik dla każdej babci. Co podać wnukom na Wielkanoc, by rodzice nie robili afery
babcia w kuchni z wnuczką
Nic nie smakuje tak, jak żurek z kiełbaską i święconym jajkiem na wielkanocnym śniadaniu. A do tego pieczone i wędzone mięso, sałatki, wielkanocna baba i mazurek. Ale gdy przy stole pojawiają się małe dzieci, sytuacja staje się bardziej skomplikowana. Co może jeść dziecko na Wielkanoc? Jakich świątecznych potraw może spróbować niemowlę podczas rozszerzania diety?Wiadomo, że maluszkom nie wolno podawać soli, cukru i wędzonego mięsa i surowych jaj. Ale większości wielkanocnych dań spokojnie mogą spróbować. Wcale nie trzeba im robić standardowych kotlecików, albo papkowatej zupki. Wystarczy drobna zmiana w tradycyjnym przepisie.
Czytaj dalej