Wyszukaj w serwisie
Przed ciążą Ciąża i Poród dziecko 0-2 przedszkolak szkoła Życie rodzinne zdrowie i pielęgnacja dziecka quizy
portalparentingowy.pl > Życie rodzinne > Kawiarnia miała dość dzieci bez opieki. Wywiesiła kartkę, która oburzyła rodziców
Beata Łajca
Beata Łajca 17.06.2024 15:16

Kawiarnia miała dość dzieci bez opieki. Wywiesiła kartkę, która oburzyła rodziców

kawiarnia, zakaz wstępu dzieciom
fot. Pixabay/NoName_13/Shutterstock/Dmitry Kovalchuk

Jedna z warszawskich kawiarni postanowiła rozprawić się z rodzicami, którzy przychodzą w jej progi z małymi dziećmi i nie mają nad nimi kontroli. A że zrobiła to w wyjątkowo sprytny, a jednocześnie zabawny sposób, to przy okazji zyskała sporą popularność. W tej kawiarni nie ma zakazu przychodzenia z dziećmi, ale dla rodziców, którzy nie będą się nimi wystarczająco dobrze opiekować, jest przewidziana "kara".

Dzieci w restauracjach to temat, który wyjątkowo dzieli Polaków. Jedni uważają, że nie wolno zakazywać wstępu rodzicom z małymi dziećmi gdziekolwiek, bo to jawna dyskryminacja. Drudzy są zdania, że niektóre miejsca powinny pozostać „wolne od dzieci”, aby odwiedzający je dorośli, mieli zapewniony spokój i ciszę. Co ciekawe, w tej drugiej grupie można znaleźć także sporo rodziców.

Rodzice, pilnujcie swoich dzieci

Kawiarnia Manto Café na warszawskim Mokotowie to dość wyjątkowy przybytek. Lokal powstał w budynku starej stacji benzynowej, dlatego wygląda bardzo nietypowo. Jednych ta uroda przyciąga, innych niekoniecznie.

Właściciele kawiarni są bardzo pomysłowi, czego dowodem jest nie tylko to, jakie lokum wybrali na swoje przedsięwzięcie. Na drzwiach kawiarni zawisła kartka, na której znalazł się duży napis "UWAGA!" oraz tekst:

Dzieci pozostawione bez opieki dostaną potrójne espresso i mikrofon do karaoke.

restauracja Manto Cafe
fot. Instagram/przerwa_weekendowa

"Kara" dla rodziców z dziećmi

Trzeba przyznać, że właściciele Manto Café sprytnie wybrnęli z trudnej sytuacji. Nie oznaczają swojej kawiarni jako "child free zone" (z ang. strefa wolna od dzieci), ani nie ogłaszają, że są przyjaźni rodzicom z dziećmi. Wybrali coś pośrodku.

Ich humorystyczna tablica informacyjna jest skierowana do rodziców, którzy zabierają swoje dzieci do kawiarni, a potem kompletnie nad nimi nie panują. A takie pozostawione same sobie maluszki mogą biegać dookoła stolików i hałasować. Takiego towarzystwa do kawki nie lubi nikt.

Strefy wolne od dzieci

Restauracji i kawiarni oznaczonych jako "child free zone" nie ma jeszcze w Polsce zbyt wiele. Głośno było o dwóch lokalach w Poznaniu, które zakazały wstępu maluchom do lat 6 jeszcze w 2019, a w Warszawie jest luksusowa restauracja Signature, do której nie wolno zabierać dzieci.

Zwrócenie uwagi rodziców na to, że jak już z dziećmi przychodzą, to powinni się nimi zajmować, jest w porządku. Na pewno dużo bardziej w porządku niż całkowity zakaz zabierania ich ze sobą. Ale żeby to zadziałało, to właściciele i goście muszą mieć świadomość tego, jak dzieci w różnym wieku się zachowują. A jeżeli własnych dzieci nie mają, to ich wyobraźnia może nie sięgać tak daleko.

Zobacz także:

O 13:19 turyści we Władysławowie przecierali oczy ze zdumienia. Kamery pokazały zaskakujący obrazek

Jagód się nie myje? To błąd! Tak zarazisz się bąblowicą

Sposób babci na ukąszenia meszek i komarów. Tak radziły sobie mamy w PRL

Powiązane
Był sobie kot
"Był sobie kot" już w kinach. Świetna zabawa dla całej rodziny
Karol Strasburger
Pokręcony quiz z pytaniami z "Familiady". Zgadniesz, jak odpowiedzieli ankietowani?