Niespełna 2-letni chłopiec wypadł przez okno w Strzelcach Opolskich. Był w domu z tatą i starszym bratem. Wystarczyła chwila nieuwagi rodzica, by wydarzyła się tragedia. Chłopiec wypadł z okna mieszkania znajdującego się na pierwszym piętrze.Wypadek zdarzył się w południe w niedzielę 7.01. Policja przyjęła zgłoszenie około godziny 12. Maluch został przewieziony do szpitala, w którym został objęty obserwacją. Nie wiadomo, jaki jest jego stan.
Komenda policji w Lubinie opublikowała film z monitoringu miejskiego, na którym nastoletni chłopiec znalazł się w bardzo niebezpiecznej sytuacji. Nastolatek, nie zważając na czerwone światło, wszedł pewnym krokiem na pasy.Chłopak był o włos od tragedii. W zasadzie tylko refleks kierowców uchronił go przed zderzeniem. Na całą sytuację postanowił zareagować przypadkowy przechodzień, w ostrych słowach tłumacząc nastolatkowi, jak bardzo blisko był od tragedii.
Niedawno Polskę obiegła tragiczna wieść o śmierci dwumiesięcznej dziewczynki w Zgorzelcu. Niemowlę zostało zaatakowane przez psa i mimo wysiłków lekarzy, nie udało się go uratować.Takie tragiczne wieści pojawiają się w mediach co jakiś czas. W większości przypadków psy atakują własnych domowników. Bardzo często, jak w tym przypadku, sprawcami są psy ras uznanych za agresywne.
Makabryczne znalezisko w piwnicy Szkoły Podstawowej nr 2 przy ul. Zamenhofa w Gorzowie Wielkopolskim. W pomieszczeniu znaleziono nadpalone zwłoki mężczyzny. Zajęcia zostały odwołane, na miejscu pracuje policja.
To skandal! Brakuje słów na takich ludzi! Grób Kamilka z Częstochowy pada ofiarą kradzieży. Co mają w sercach ludzie, które okradają pomnik dziecka, które umarło w cierpieniu?
W samym sweterku i spodenkach. Dwulatka wędrowała poboczem drogi zupełnie bez opieki. Samotnym dzieckiem zainteresował się przejeżdżający trasą kierowca autobusu. Natychmiast wezwał służby.
13-letnia niedosłysząca dziewczynka została wysadzona przez kierowcę autobusu PKS 5 kilometrów od miejscowości, w której mieszkała. Było ciemno, zimno, a ona nie miała pojęcia, gdzie się znajduje.
Zasada była prosta - ministerstwo daje uczniom w prezencie laptop, a rodzice nie mogą go sprzedać. Niestety, dla niektórych opcja zyskania kilku złotych jest zbyt kusząca. Właśnie w jednym z lombardów zabezpieczono pierwszy z rządowych laptopów.
Do sieci trafiły szokujące nagrania, na których widać, jak nastolatki znęcają się nad 9-letnim chłopcem. Zdarzenie miało miejsce w Chorzowie. Dziecko nękane było między innymi na tle kibicowskim. Na jednym z nagrań widać, jak chłopiec zmuszany jest do pocałowania herbu innej drużyny i wyrzeczenia się swojej ulubionej, ale jest także podduszany, a oprawcy wyrywają i niszczą mu rower.
Wyjście na plac zabaw mogło skończyć się tragicznie. W Woli Baranowskiej nauczycielki przedszkolne zapomniały o jednym dziecku. Malucha odniosła do placówki przypadkowa kobieta, która zauważyła śpiącego na ziemi 3-latka.
Patrząc na to wideo, aż trudno uwierzyć, że można tak traktować dziecko. Kamera umieszczona w drzwiach jednego z mieszkań zarejestrowała skandaliczne zachowanie matki. Sąsiedzi wrzucili nagranie do sieci oraz wezwali policję.
Służby pracowały nad tą sprawą od lat. Ale sprawiedliwość wreszcie dosięgnęła duchownego. Właśnie trafił do aresztu. Grozi mu 15 lat pozbawienia wolności.Zakonnik na pewno nie spodziewał się, że to w swojej wspólnocie znajdzie się ktoś, kto powie "dość" jego obrzydliwym zachowaniom. Po latach molestowania dzieci doniósł na niego Delegat do spraw Ochrony Dzieci i Młodzieży z zakonu, którego członkiem jest podejrzany.
Są znane już wstępne wyniki sekcji zwłok noworodka, którego ciało ujawniono na balkonie jednego z mieszkań w Gdyni. Rodzice, 44-letnia Ukrainka i jej 43-letni partner usłyszeli zarzuty.
Auto osobowe wypadło z drogi i dachowało na trasie 22 w Wałczu w kierunku Gdańska. W samochodzie znajdowała się matka z 7-letnim synem. Chłopiec stał się bohaterem.Policjanci otrzymali informację, że na drodze krajowej 22 doszło do wypadu. Samochód osobowy wypadł na pobocze i dachował. Niezwłocznie ruszyli na miejsce. Tam za barierkami zobaczyli stojących 7-letniego chłopca i jego matkę.
Do makabrycznego odkrycia doszło w jednym z mieszkań przy ul. Rydzowej. Policja ujawniła ciało noworodka na jednym z balkonów. Zatrzymano matkę i ojca dziecka.To obywatele Ukrainy. Kobieta ma 44 lata, jej partner jest o rok młodszy.
Policja prawdopodobnie odnalazła Grzegorza Borysa. Zabójca 6-latka z Gdyni ukrywa się w lesie. Policyjny sprzęt zarejestrował sygnały z kamery termowizyjnej. Służby udostępniły zdjęcia śladów policyjnego śmigłowca Bell-407GXi, który nieustannie krąży nad lasem i sprawdza miejsca, w których mógł przebywać Grzegorz Borys. “Mimo trudnych warunków pogodowych, poszukiwania nie zostały przerwane nawet na chwilę. Policjanci pracują nieustannie, 24 godziny na dobę, od momentu zgłoszenia. Metr po metrze sprawdzają wytypowane miejsca” - przekazała PAP Karina Kamińska, rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.
71-letni Zbysław C. nadal przebywa w szpitalu. Nie ma jednak wątpliwości, że nożownik, który zaatakował grupę przedszkolaków w Poznaniu, trafi w końcu do aresztu. Strażnik więzienny tłumaczy, co może go tam czekać.Tą tragedią żyje cała Polska, ofiarą prawdopodobnie niezrównoważonego psychicznie mężczyzny padł 5-letni chłopiec. Podczas gdy opłakujemy śmierć Maurycego, winowajca przebywa w szpitalu. Ale spotka go zasłużona kara. Jedna przed sądem, a druga, jak tłumaczy strażnik więzienny, za kratami.
Do tragicznych wydarzeń doszło dzisiaj na poznańskim Łazarzu. Grupę przedszkolaków zaatakował 71-letni mężczyzna. Napastnik miał groził dzieciom nożem, a jednego z 5-latków śmiertelnie ranił.Tragedia rozegrała się o godz. 10 rano w rejonie ulic Łukaszewicza i Karwowskiego. Dzieci były na wycieczce z opiekunkami z przedszkola. Agresywny mężczyzna najpierw wykrzykiwał obelżywe hasła na ulicy, a potem rzucił się na dzieci z nożem.
Kobieta w zaawansowanej ciąży nocowała na klatce jednego z bloków na warszawskich Targówku. Zaniepokojeni stanem kobiety mieszkańcy, wezwali policję.
Dobrze pamiętam pierwsze doniesienia o 8-letnim Kamilku z Częstochowy. Pracowałam wtedy w redakcji newsowej i śledziłam wszystkie nowe informacje, które pojawiały się w tej sprawie. Choć aniołek już śpi i tysiące ludzi żegnały go na pogrzebie, nadal trudno mi na ten temat mówić. Ta sprawa poruszyła mnie jak żadna inna w mojej dziennikarskiej karierze.Jestem przekonana, że razem ze mną płakało dużo matek, bo cierpienie tego dziecka odczuwałyśmy w całym ciele. Tym, które wydało na świat nasze, żyjące w bezpiecznych domach dzieci. Sprawa Kamilka na szczęście poruszyła nie tylko nas. Także ludzi, którzy do tej pory przemocy wobec dzieci przyglądali się biernie, a nawet zdarzało im się pochwalać krzyk i klapsy. Śmierć 8-latka wreszcie otworzyła im oczy.
Dramatyczne sceny rozegrały się w Wodzisławiu Śląskim. Kilkunastu policjantów otoczyło kordonem samochód, w którym znajdowała się pani Katarzyna wraz z kilkuletnim synem Szymonem i swoimi rodzicami. Funkcjonariusze wybili szybę w aucie i siłą odebrali matce dziecko.Problem w tym, że jak donoszą lokalne media, policja mogła działać na podstawie wyrku sądu, który jeszcze nie zapadł. Dziadkowie w kajdankach, przerażenie chłopca i wielki dramat całej rodziny zarejestrowały kamery.
Jak można było do tego dopuścić. Kiedy ten chłopiec zaczął chodzić do szkoły, kompletnie nie mógł odnaleźć się w grupie rówieśników. Okazało się także, że wciąż nosi pieluchę i nie potrafi nawet pić z kubka.Wkrótce wyszło na jaw, że dziecko jest bardzo zaniedbane. Rodzice nie zapisali go do szkoły, a służby zorientowały się w tej kwestii wiele miesięcy później...
To była chwila. Na nagraniu widzimy wesołego, podskakującego chłopczyka, który cieszy się ze spaceru z rodzicami. Sekundę później uderza w niego auto. Wstrząsający film z wypadku w Puławach, poruszył całą Polskę. Policja ujęła już kierowcę BMW, który uderzył w matkę z dzieckiem. Jego tłumaczenia zaskakują.
We wsi Brzezowa (woj. podkarpackie) ciocia niemowlęcia dokonała strasznego okrycia. Nieprzytomne dziecko leżało w kołysce. Jego rodzice nie byli w stanie się nim zająć.
W wakacje znów staje się głośno o niebezpiecznej zabawie, która wiąże się z zaginięciami dzieci. Policja postanowiła ostrzec rodziców przed konsekwencjami udziału w popularnym wyzwaniu.Niebezpieczna zabawa to „48 hours challenge – zniknij bez śladu". Pojawiła się w mediach społecznościowych kilka lat temu. Policja podaje powody, dla których rodzice powinni być czujni i kontrolować, co robią ich dzieci w Internecie.
40-letni ojciec usłyszał zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Mężczyzna zostawił w nagrzanym aucie niemowlę. Płacz dziecka usłyszeli przechodnie.
Do tragicznych wydarzeń doszło w sobotę w Kobylej Górze. 11-letnia dziewczynka zmarła zaraz po wyjściu z wody. Przyczyny śmierci dziecka wyjaśni sekcja zwłok.
To ona kradła, ale oskarżyła supermarket o łamanie prawa. Do kuriozalnej sytuacji doszło w Sanoku. Rodzina z dwójką dzieci wyszła ze sklepu, nie płacąc. Jej partner pobił obsługę.