Wyszukaj w serwisie
Przed ciążą Ciąża i Poród dziecko 0-2 przedszkolak szkoła Życie rodzinne zdrowie i pielęgnacja dziecka quizy
portalparentingowy.pl > Szkoła > Pokolenie ani-ani wchodzi w dorosłość. Nie będą mieli lekko w życiu

Pokolenie ani-ani wchodzi w dorosłość. Nie będą mieli lekko w życiu

Nastolatki z telefonami
Fot. Pixabay/Surprising_SnapShots

Młodzi roszczeniowi, młodzi bezrobotni, generacja nic, bierne pokolenie, pokolenie ani-ani. Brzmi koszmarnie prawda? To nazwy, którymi socjologowie określają nową grupę społeczną: młodych ludzi, którzy nie chcą się ani uczyć, ani pracować.

Ten trend obserwowano już od dawna, ale nie budził zaniepokojenia — był ciągle na drugim planie. Jednak od kilku lat młodych bezrobotnych przybywa i to w zastraszającym tempie! 

Co to jest pokolenie ani-ani

"Pokolenie ani-ani" to polska nazwa zjawiska, które opisali wcześniej angielscy naukowcy. Chodzi o NEET - To Not in Education, Employment or Training, czyli ci, którzy ani nie pracują, ani nie studiują. Dziś ten problem staje się dużym wyzwaniem, ponieważ grupa młodych ludzi, którzy po prostu sobie wegetują, jest coraz większa.

Określenie to dotyczy głównie młodych ludzi, którzy urodzili się tuż po roku 2000. Skończyli szkołę średnią lub skończą ją lada chwila i… na tym skończy się ich wszelka aktywność.

Z jednej strony nie chcą się uczyć, bo uważają, że edukacja nie ma większego sensu i nic nie daje. Z drugiej — nie mają pomysłu na to, co mieliby robić poza pracą. Ze względu na brak wykształcenia mają ograniczony wybór aktywności zawodowej, a ta fizyczna ich nie interesuje. No i te wymagania finansowe.

znudzony chłopak
Fot Freepik

Młodzi bezrobotni nawet nie szukają pracy

Nie ulega wątpliwości, że rynek pracy dla młodych ludzi nie jest łaskawy. Mówi się, że teraz jest era pracownika, ale prawda jest taka, że wymagania pracodawców są wysokie. Praca nie daje także stabilizacji, ponieważ rotacje są bardzo duże, trudno też dostać umowę o pracę.

To wymaga dużej elastyczności i dostosowywania się, a młode pokolenie wcale nie jest w tym najlepsze. Psychologowie z Europejskiej Fundacji na Rzecz Poprawy Warunków Życia i Pracy wyróżniają trzy grupy w obrębie tego pokolenia:

  • bezrobotni, którzy nie próbują podjąć pracy,
  • niedostępni, czyli osoby, które nie mogą jej podjąć ze względu na stan zdrowia lub sytuację rodzinną,
  • osoby, które podejmują pracę, ale szybko z niej rezygnują ze względu na to, że okazuje się dla nich za trudna lub zbyt wyczerpująca.

Młodzi mają nierealne wymagania finansowe

Jedną z przyczyn, przez które przedstawiciele nowego pokolenia nie mogą znaleźć pracy, są ich ogromne wymagania. Często dotyczy to osób, które skończyły studia. Nie chcą robić darmowych staży, by zdobywać doświadczenie. Wchodzą na rynek pracy bez żadnej praktyki, jednocześnie mając duże oczekiwania finansowe.

Jednak w przypadku osób, które nie mają wyższego wykształcenia, jest bardzo podobnie. Nie interesuje ich praca fizyczna ani zmianowa. Nie potrafią się dopasować elastycznie do grafiku.

Przyczyn takiego podejścia psychologia dopatruje się w konsumpcyjnym stylu życia. Młodzi ludzie, obserwując swoich idoli w mediach społecznościowych, odnoszą wrażenie, że nie trzeba wiele, by odnieść sukces. Czekają na wielką szansę, zapominając o tym, że aby osiągnąć sukces, trzeba po prostu ciężko pracować.

Pokolenie młodych bezrobotnych na utrzymaniu rodziców

Największa część pokolenia ani-ani to osoby, które w ogóle nie pracują. Próbują innych aktywności, jak sztuka czy prowadzenie profilu w mediach społecznościowych. Czasami żyją przez lata w zawieszeniu, pozostając na utrzymaniu rodziców, bo po prostu nie mają na siebie pomysłu. Przeciąga się to w nieskończoność.

Taka sytuacja nie działa najlepiej na samopoczucie i zdrowie psychiczne. Prowadzi do wycofania z życia społecznego, depresji, poczucia beznadziei. Pojawia się wyuczona bezradność i duża część z tych osób po prostu rezygnuje z prób rozpoczęcia pracy i życia na własny rachunek już na dobre.

Zobacz także:

Wychowujemy pokolenie samolubów. Im też nikt nie poda szklanki wody

Mam dość słuchania, że wy nie mieliście 800+. Co pokolenie, to inne problemy

Myślą, że są wyjątkowi, ale w życiu kompletnie sobie nie radzą. Oto pokolenie płatków śniegu