Wyszukaj w serwisie
Przed ciążą Ciąża i Poród dziecko 0-2 przedszkolak szkoła Życie rodzinne zdrowie i pielęgnacja dziecka quizy
portalparentingowy.pl > Życie rodzinne > Zazdrość ludzka nie zna granic. Ktoś chciał uciszyć Mamę Pięcioraczków
Marta  Lewandowska
Marta Lewandowska 27.05.2024 09:11

Zazdrość ludzka nie zna granic. Ktoś chciał uciszyć Mamę Pięcioraczków

Mama Pięcioraczków
Fot. Screen Instagram Rodzina Clarke

Mama Pięcioraczków nie miała radosnego poranka w Dzień Matki. Dominika Clarke nie ukrywała, że przeprowadzka jej rodziny do Tajlandii była podyktowana również tym, że w Polsce nie mieli zbyt wielkiego wsparcia od bliskich. Ba, żadnego. 

Rodzina Pięcioraczków z Horyńca sądziła, że jeśli wyprowadzi się na koniec świata, hejt zostanie na zawsze historią. Niestety pomyliła się. Nawet w taki dzień, jak 26 maja, komuś zależy, by ją uciszyć. O bardzo przykrym doświadczeniu poinformowała w mediach społecznościowych.

Ktoś chciał uciszyć Mamę Pięcioraczków

Pani Dominika i pan Vincent wychowują 11 dzieci. Wiele osób ich podziwia, bo świetnie sobie radzą. Prowadzą firmę, ona udziela lekcji angielskiego przez internet, a niedawno wydała książkę opowiadającą historię jej walki o zdrowie. Kobieta opisała w niej, jak udało jej się schudnąć ponad 30 kg. Wspiera też innych, którym wydaje się, że nie uda im się schudnąć. 

Wspomniana książka jeszcze w przedsprzedaży stała się bestsellerem. Jednak Dominika Clarke nie zostawiła czytelników samych z pamiętnikiem odchudzania. Kobieta jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych. Istotną częścią jej działalności jest grupa wsparcia, którą prowadzi na Facebooku pod nazwą ZADEK. W Dzień Matki, po włączeniu komputera, przeżyła szok - grupa została zablokowana.

Dlaczego grupa Mamy Pięcioraczków przestała działać

W Instagramie Dominika Clarke postanowiła wyjaśnić obserwatorom, co się wydarzyło:

Niestety ktoś usiłuje mnie uciszyć, znowu jestem pod atakiem hakerów, została zaatakowana grupa ZADEK na Facebooku i wszystkie informacje usunięte. Na razie nie mam możliwości zalogowania się. Ze względu na zaistniałą sytuację nie będę prowadzić LIVE, dopóki nie odzyskam dostępu. Nie mogę też odpowiedzieć na wiadomości. Bardzo przepraszam i trzymam za Was kciuki nieustannie w Waszych POSTanowieniach.

Kobieta mogła liczyć na wsparcie obserwatorów, to tylko część komentarzy, które pojawiły się pod postem:

To były najlepsze i najcudowniejsze relacje, jakie mogliśmy zobaczyć, doświadczyć i przeżyć pozdrawiamy i czekamy.

Jakie to przykre, że ktoś poświęca swój czas i energię, żeby uprzykrzyć życie innym osobom, głowa do góry! W końcu się odczepią. Tymczasem dzięki za wspaniale relacje, które udało się pokazać. Zobaczyliśmy Tajlandię z nieco innej strony. Zdrówka dla całej rodzinki i cierpliwości do hejtohakerów.

Ktoś wyraźnie się "nudzi".

Grupa Mamy Pięcioraczków znów dostępna

Grupę udało się odzyskać po jakimś czasie, jednak potwierdziły się najgorsze podejrzenia pani Dominiki. Ktoś wyczyścił wszystkie cenne informacje, które gromadziła tam od wielu miesięcy. Jednak Mama Pięcioraczków wie, że są ludzie, którzy trzymają za nią kciuki i czekają na jej wsparcie.

Ktoś usiłuje mnie uciszyć i zniszczył miesiące mojej pracy w grupie Zadek, wszystko pousuwał, cenne informacje o tym jak skutecznie schudnąć, ale ja się nie poddam, przerwa na Dzień Matki i będziemy dalej w grupie walczyć o zdrowie i siebie a cenną wiedzę odbudujemy.

Przykre, że ktoś, kto z jakiegoś powodu nie lubi Pani Dominiki, zamiast zwyczajnie przestać ją obserwować, niszczy jej pracę. Przecież w internecie zmieścimy się wszyscy. 

Zobacz także:

Nacinam bakłażana i zapiekam z tym farszem. Rodzina ciągle dopomina się o dokładki

Mama Pięcioraczków ofiarą hejterów. Wspomnieli o zmarłym Henryczku. “Przecież jeden zdechł”

Mama pięcioraczków miała wypadek. Dominika wylądowała w tajskim szpitalu