Maria Audete do Nascimento, mimo że ma już 40 lat nadal jest dziewięciomiesięcznym niemowlęciem. Kobieta urodziła się z wrodzoną niedoczynnością tarczycy, która spowodowała zahamowanie jej rozwoju. Maria Audete do Nascimento przyszła na świat 7 maja 1981 roku. W wyniku wrodzonej choroby jej rozwój fizyczny, umysłowy i poznawczy zatrzymał się kiedy miała zaledwie dziewięć miesięcy. Mimo że ma już 40 lat nadal jest jak niemowlę.
Każdy rodzic ma nadzieję, że jego dziecko będzie w pełni zdrowe. Niestety, rodzice Dylana Lombarda nie mieli takiego szczęścia. Okazało się, że chłopiec cierpi na syndrom MDP. Określa się go najrzadszą chorobą świata, gdyż cierpi na niego zaledwie 13 osób na całej kuli ziemskiej. Informacja o przypadłości Dylana niewątpliwie była dla rodziców wstrząsająca. Syndrom MDP sprawia, że człowiek nie magazynuje w swoim ciele tłuszczu. Jednak pomimo schorzenia, chłopak żyje pełnią życia.
Tazmyn Patterson od lat była wielką fanką solarium. Niestety częste korzystanie z lamp UV sprawiło, że rozwinął się u niej czerniak. Teraz kobieta walczy z chorobą.Patterson postanowiła ostrzec inne kobiety przed zagrożeniem idącym w parze z korzystaniem z solarium. W jej przypadku jest już za późno. Pomimo leczenia trwającego od lat, choroba jest w coraz bardziej zaawansowanym stadium.
Pani Magdalena to samotna matka w ciężkiej sytuacji finansowej. Aby utrzymać siebie i dzieci prowadzi zbiórkę pieniędzy. Darczyńcom odwdzięcza się domowymi przetworami. Pracownicy sanepidu postanowili skontrolować działalność kobiety. Chcą ją teraz ukarać za nieprawidłowe warunki sanitarne. Matka trójki dzieci ma tylko 3000 zł miesięcznie na ich utrzymanie. Co gorsza, 2000 zł musi przeznaczać na czynsz. Sytuacji nie polepsza fakt, że jej 3-letni synek cierpi na zaburzenia ze spektrum autyzmu, a 11-letnia córka ma problemy psychiczne.
Matka półtorarocznej dziewczynki samodzielnie wykryła u niej straszną chorobę — mięśniakomięsaka prążkowanokomórkowego. Do tego porażającego odkrycia doszła podczas przewijania swojej córeczki. Miała ona niepokojące zgrubienie na genitaliach.Karli Heathcote udało się zidentyfikować nowotwór u swojej córki, kiedy przewijała ją po kąpieli. Mała Willow miała w okolicach intymnych pewne zgrubienie. Matka była pewna, że być go tam nie powinno. Postanowiła zatem skonsultować to z lekarzem.
Jesień niespodziewanie nadeszła. Coraz więcej dzieci choruje. W szkołach często jest nieobecnych nawet 30 procent klasy. Placówki wysyłają maile przypominające, że chore dzieci powinny zostać w domach. Jednak wytyczne nie są szczegółowe i niektórym ciężko je zinterpretować.Kolejna fala koronawirusa jeszcze się nie zaczęła, ale wszyscy już jej oczekują. Ze względu na wytyczne zabraniające chorym dzieciom przychodzenie do szkoły w placówkach nieobecnych jest wielu uczniów. Często powodem jest zwykły katar. Jednak czy on powinien dyskwalifikować z obecności w szkole?
Nieustanne trzymanie smartfona w rękach to typowy obrazek naszych czasów. Z tym wiąże się przypadłość określana po angielsku "smartphone pinky", która dotyka nawet dzieci. Sprawdź, jak wygląda smartfonowy mały palec.Współczesna technologia i stały dostęp do internetu sprawiają, że wielu ludzi spędza dużo czasu na przeglądaniu stron internetowych, korzystaniu z mediów społecznościowych, pisaniu wiadomości, gierkach i innych aktywnościach. A wszystko odbywa się między innymi na telefonach komórkowych które stale mamy przy sobie.Nasza miłość do smartfonów coraz bardziej zagraża naszemu zdrowiu. Dużo mówi się o uzależnieniach od telefonów, ale korzystanie z tych urządzeń wpływa również bezpośrednio na nasze ciało. Ze smartfonami w rękach spędzamy całe dni. A to zaczyna być widoczne na naszych dłoniach. Nowym schorzeniem XXI wieku staje się smartfonowy mały palec.
Czas spędzony na świeżym powietrzu jest dla dzieci bezcenny. W lasach, na łąkach czy polach znajdują się jednak zagrożenia, na które trzeba uważać. Spotkanie z trującymi roślinami może skończyć się tragicznie. Których z nich należy unikać?Trujące rośliny to jedna z przyczyn wizyt maluchów na szpitalnych oddziałach ratunkowych. Substancje w nich zawarte mogą mieć bardzo zły wpływ na życie i zdrowie naszych pociech.
Siwe włosy to zjawisko, które coraz częściej pojawia się nawet w przypadku dzieci. Jak należy się zachować, gdy dostrzeżemy u naszej pociechy jasne kosmyki? Lekarz podpowiada, czy jest się o co martwić.Jak powiedziała trycholog w rozmowie z portalem WP Parenting, siwe włosy występujące u dzieci to alarmujące zjawisko. W tym przypadku wskazana jest jak najszybsza reakcja.
Rozmowa z autorką książki "Dzieci Psychiatryka" - Sarą Romską na temat jej nowej książki o problemach dzieci, które je dręczą i o tym, jak rodzice powinni sobie z nimi radzić.Jessika Piechocka, Portalparentingowy.pl: O czym jest Pani kolejna książka?Sara Romska, autorka książki "Dzieci Psychiatryka": Moja kolejna książka nie dotyczy losów dzieci ze szpitala psychiatrycznego. Jest to ogólnie troska o wszystkie dzieci, które mogą mieć kłopoty, albo już je mają. Jest to zbiór postów i wywiadów. W postach zawarłam treści, które mogły być podpowiedziami dla rodziców, opiekunów, wychowawców i wszystkich ludzi, którym nie jest obce wychowywanie dzieci. Zwróciłam uwagę, dlaczego zachowują się tak, a nie inaczej. Opisane są dzieci, które chciały zwrócić na siebie uwagę lub pokazać problemy, które je dręczą. Jak można rozpoznać problem depresji, który u dzieci prezentuje się zupełnie inaczej, niż u dorosłych. Jak podtrzymywać więzi rodzinne i dobre relacje. Zaprezentowałam, w jaki sposób być czujnym jako rodzic. Natomiast udzielone wywiady miały głównie wskazywać dziurawy system psychiatrii dziecięcej. Zawsze będę punktowała wieloletnie zaniedbania i luki, które nie pomagają, a czasami nawet szkodzą naszym dzieciom. Obnażenie wielu mankamentów zamkniętego oddziału psychiatrii dziecięcej może ponownie wstrząśnie decydentami i społeczeństwem. Przynajmniej takie było założenie.Jak długo pisała Pani tę książkę?Praktycznie książka była już dawno napisana. To działo się przez lata i wystarczyło ją nieco zmodyfikować i poskładać, ale wiele czynników opóźniło ten fakt. Numer jeden to pandemia, która przykryła wszystkie tematy. Moja praca, która również była z nią związana. Po wyczerpujących dyżurach marzyłam tylko o kąpieli i łóżku, a chwile wolne nie wiedziałam na co przeznaczyć i jaką wybrać kolejność. Pragnęłam jednak, by tak istotne rzeczy nie poszły w zapomnienie.Proszę uchylić rąbka tajemnicy na temat książki?Książka składa się z dwóch części. Pierwsza to ,,Na każdy temat”, która dotyczy różnych sfer naszego życia. To wiele refleksji na temat zdarzeń hipotetycznych lub minionych. Przytaczam przykłady, a próby wizualizacji mogą łatwiej zadziałać na wyobraźnię. Część druga to ,,Relacje rodzinne”. Ma ona na celu zwrócić uwagę, dlaczego u naszych dzieci rozsądek nie bierze góry nad emocjami? Jak dotrzeć do krnąbrnego nastolatka? Co zrobić, by nie popełnić błędu, przez który przestaniemy dobrze sypiać? To tylko przykłady i sugestie. Jestem daleka od wypisywania recept na życie. Jeśli pomogę to będzie dla mnie nagroda, a jeśli nie to przecież nikomu nie zaszkodzę. W wywiadach i niektórych postach jest wiele odniesień do moich poprzednich książek. W dalszym ciągu szokują niemalże każdego czytelnika. Tytuł, który scala te dwie części to ,,Ja matka, ja pielęgniarka”. Książka jest okraszona interesującymi ilustracjami.sara romska
Choroba 9-letniego Josha pochodzącego z Wielkiej Brytanii zaczęła się bardzo niewinnie. Pierwszymi objawami, na które uskarżał się chłopiec były bóle głowy, brak energii i ogólne osłabienie. Z początku wszyscy myśleli, że to zwykłe przeziębienie, którym 9-latek zaraził się od swojego brata. Jednak kiedy pojawiły się kolejne symptomy, lekarz rodzinny polecił, aby rodzina natychmiast wezwała pogotowie.Cała historia miała miejsce w 2019 roku, ale jej echo wybrzmiewa cały czas. Wszystko za sprawą mamy chłopca, która postanowiła przekuć tragedię w pomoc dla innych, aby już nikt nie musiał przechodzić przez to, co ona i Josh.
Szkarlatyna jest chorobą wywoływaną przez paciorkowce z grupy A. Co ciekawe, odpowiedzialne są one również za inną chorobę, a mianowicie anginę. Bakterie tego rodzaju przenoszą się poprzez bezpośredni kontakt z osobą zarażoną, drogą kropelkową, a także przedmioty, z którymi chory miał styczność.Na szkarlatynę inaczej nazywaną również płonicą chorują najczęściej przedszkolaki, a także uczniowie. Dlatego też bardzo ważne jest, aby chore dziecko szybko odizolować od swoich rówieśników. Dzięki temu można uniknąć kolejnych zakażeń. Same objawy najczęściej pojawiają się nagle, po 2 do 5 dni od wniknięcia drobnoustrojów do organizmu malca.
Zarówno koronawirus jak i wirus RS są bardzo niebezpieczne w szczególności dla osób z obniżoną odpornością. Wirus RS może powodować choroby układu oddechowego. Jest szczególnie niebezpieczny dla dzieci urodzonych przedwcześnie i małych dzieci.Większość dzieci zaraża się tym wirusem w pierwszym roku życia. RS występuje głównie zimą.
Jeśli Twoje dziecko odczuwa ból w klatce piersiowej, zapewne zastanawiasz się, co może być powodem. Mogą być to problemy związane z sercem dziecka, ale bardziej prawdopodobne jest to, że będzie to spowodowane inną przyczyną. Często ból w klatce piersiowej ustępuje samoistnie.
Choroba Kawasaki najczęściej dotyka dzieci w wieku poniżej piątego roku życia. Zazwyczaj są to dzieci, które nie mają skończonych dwóch lat. Powoduje zapalenie naczyń krwionośnych w wielu obszarach ciała, a jeżeli nie będzie wcześnie leczona może spowodować uszkodzenie tętnic wieńcowych, które zaopatrują serce w tlen. Jeżeli leczenie rozpoczyna się wystarczająco szybko, dzieci zaczynają czuć się lepiej w ciągu kilku dni.