Wyszukaj w serwisie
Przed ciążą Ciąża i Poród dziecko 0-2 przedszkolak szkoła Życie rodzinne zdrowie i pielęgnacja dziecka quizy
portalparentingowy.pl > Szkoła > Przestańcie wciskać nauczycielom prezenty. Strażakom przecież nikt nie daje
Marta  Lewandowska
Marta Lewandowska 20.06.2024 11:57

Przestańcie wciskać nauczycielom prezenty. Strażakom przecież nikt nie daje

prezent dla nauczyciela
Fot. Shutterstock/Yulia Raneva

"Dziękuję" - to takie piękne słowo, które w najbliższych dniach będzie dźwięczeć na szkolnych korytarzach. Dzieci odbiorą swoje świadectwa za kończący się rok szkolny. Nieważne z paskiem, czy bez. Odbiorą je z rąk wychowawców i powiedzą: dziękuję. Wielu uczniów "na wymianę" wręczy nauczycielom prezenty. 

Kwestia obdarowywania nauczycieli na zakończenie roku szkolnego zawsze budzi kontrowersje. Jedni uważają, że trzeba, inni, że praca, jak każda inna i nauczyciele... to mają i tak za dobrze. Co do tego ostatniego mamy wątpliwości, ale czy kupujemy prezent pani z poczty, albo policjantowi? Im dalibyśmy łapówkę, a nauczycielowi?

Prezenty dla nauczycieli to łapówka

Z punktu widzenia prawa prezent ofiarowany urzędnikowi państwowemu to łapówka. Nauczyciel powinien zapłacić podatek dochodowy od każdego prezentu o wartości powyżej 200 zł, a VAT już przy wartości powyżej 100 zł. Dla niego drogi prezent, to także kłopot. Nie dziwią więc głosy nauczycieli, którzy mówią, że prezentów nie oczekują, a nawet woleliby ich nie dostawać. 

Dziś za ładny bukiet trzeba zapłacić co najmniej 150 zł, więc nauczyciel powinien zapłacić od niego podatek. - Za pracę dostaję wypłatę, prezentów od uczniów nie przyjmuję - mówi Marta, która jest nauczycielką angielskiego w szkole podstawowej. Robi wyjątek dla bukietów z polnych kwiatek i laurek. - To są dla mnie prawdziwe wyrazy uznania, poza tym są bezpieczne.

kwiaty nauczyciel
Fot. Freepik

Nauczyciel jest urzędnikiem

Nauczyciel w szkole publicznej jest pracownikiem strefy budżetowej, funkcjonariuszem publicznym. Czy dajesz prezent strażakowi, kiedy zdejmie z drzewa kota, ugasi łąkę za domem, albo policjantowi, który wypisze ci mandat? Nie, bo on wykonuje swoją pracę. Nauczyciel także. I wbrew temu, co głoszą niektórzy rodzice, sycząc przez zaciśnięte zęby, co kupili dla wychowawczyni i pani od fizyki - nauczyciele nie oczekują od dzieci i rodziców żadnych prezentów.

Często czują się skrępowani, kiedy w bukiecie kwiatów znajdują voucher do księgarni za 300 czy 500 zł. W malutkich puzderkach znajdują zdecydowanie zbyt kosztowne naszyjniki, czy markowe perfumy. Nie nosimy kwiatów ani do Urzędu Skarbowego, ani do przychodni po każdym sezonie. Nauczyciele także otrzymują wynagrodzenie i zdają sobie sprawę z absurdu sytuacji, w której z rozdania świadectw wychodzą z naręczami kwiatów. 

Nie nakręcaj spirali

Najsmutniejsze jest jednak to, że niezależnie od postawy pedagogów, zawsze znajdzie się ktoś, kto te prezenty, których oni nie oczekują, im wypomni. Po co więc rodzice pchają się tam, gdzie nikt ich nie zaprasza? Kiedy pytaliśmy was o opinię o prezenty dla nauczycieli, odparliście, że kwiaty i czekoladki są ok, ale droższe prezenty już nie. Owszem, to miły gest, ale nie jest konieczny, a na pewno, nie przy każdej okazji.

Zwyczaj koliduje to z prawem i pytanie brzmi, czy aby na pewno dobrze utrwalać u dzieci działanie wbrew przepisom? Nie wspominając już nawet o tym, że zdarzają się sytuacje, gdy rodzice donoszą na nauczycieli do Urzędu Skarbowego, że nie zapłacili podatku od prezentów. Serio. Po tym, jak donosy pisano na dzieci przystępujące do komunii, chyba już nikogo nie powinno to dziwić. 

Chcesz docenić nauczyciela?

Wpajaj dziecku wartości, dzięki którym w codziennej pracy doceni nauczyciela. Odnoście się do pedagogów z należnym im szacunkiem. Nie psioczcie, nie oczerniajcie, rozmawiajcie z nimi, kiedy pojawiają się problemy, zamiast buntować dzieci. Znaczenie cenniejsze jest to, by rodzic chciał współpracować dla dobra własnego dziecka, niż raz w roku wyzerował kartę kredytową w kwiaciarni.

Z okazji zakończenia roku szkolnego, lepiej kupić prezent dziecku, zabrać je na lody, bo każda ukończona klasa to kamień milowy w jego życiu. Doceńmy uczniów, a nauczycielom po prostu szczerze podziękujmy. To la nich najlepszy prezent i to nieopodatkowany.

Zobacz także:

"Nie mam paska, jestem nikim". Tak świadectwa na koniec roku szkolnego niszczą nasze dzieci

Kuratorzy ruszają do szkół. MEN wysyła kontrole tam, gdzie uczniowie słabo zdali egzaminy ósmoklasisty

Ocena opisowa na koniec roku szkolnego. Rodzice nie wiedzą, które informacje są ważne

Powiązane
Był sobie kot
"Był sobie kot" już w kinach. Świetna zabawa dla całej rodziny
Karol Strasburger
Pokręcony quiz z pytaniami z "Familiady". Zgadniesz, jak odpowiedzieli ankietowani?